[PIŁKA NOŻNA] Resovia Rzeszów – Hutnik Kraków 2:0 w Betclic 2. liga – Resovia melduje się w górnej części tabeli
![[PIŁKA NOŻNA] Resovia Rzeszów – Hutnik Kraków 2:0 w Betclic 2. liga – Resovia melduje się w górnej części tabeli](/images/mecz/resovia-rzeszow-hutnik-krakow-22022026-20.webp)
Resovia Rzeszów – Hutnik Kraków 2:0 (HT: 1:0). Jako goście z Krakowa obserwowaliśmy, jak na Stadionie Miejskim w Rzeszowie gospodarze przypieczętowali trzy punkty w 20. kolejce Betclic 2. ligi, wygrywając spotkanie 2:0.
Mecz miał spokojny, momentami spięty przebieg, z nieoczywistymi zwrotami akcji i kilkoma momentami podwyższonego napięcia. Pierwsza połowa należała do Resovii, która długo torowała sobie drogę do prowadzenia. W 29. minucie gospodarze cieszyli się z pozornie ważnego gola Dawida Bałdygi, ale arbitraż anulował trafienie z powodu spalonego — emocje opadły i gra wróciła do taktycznej batalii. Do przerwy wynik otworzył B. Grasza, który w doliczonym czasie pierwszej części wykorzystał nadarzającą się okazję i wysłał miejscowych na prowadzenie.
Anulowany gol i obrona, która utrzymała nerwy drużyny
Zanim jednak Resovia mogła spokojnie kontrolować wynik, zdarzyły się momenty, które mogły odmienić obraz meczu. Po anulowanym golu Bałdygi tempo było intensywne — Hutnik próbował forsować ataki, ale napotkał na szczelną defensywę i na świetnie dysponowanego bramkarza Resovii, Jakuba Tetyka. To właśnie jego fantastyczna interwencja w sytuacji sam na sam zatrzymała jedną z najlepszych okazji Hutnika i najpewniej przesądziła o tym, że rywale nie wrócili do gry przed przerwą.
Po przerwie tempo spotkania wzrosło, ale konkret przyniosła dopiero akcja z 55. minuty. Gracjan Jaroch skorzystał z błędu defensywy Hutnika — po długim zagraniu bramkarza Resovii znalazł się praktycznie sam przed pustą bramką i umieścił piłkę do siatki. To trafienie podcięło skrzydła przyjezdnym i dało Resovii komfort gry.
Żółte kartki pojawiały się w kluczowych momentach — gospodarze obejrzeli kartkę już w 25. minucie, Hutnik w 27. otrzymał żółty kartonik za faul D. Hoyo-Kowalskiego, a później w 61. minucie upomniany został B. Grasza. W drugiej połowie trenerzy ruszyli z przemianami w składach: Hutnik próbował odwrócić losy meczu wprowadzając K. Szablowskiego i później A. Motrycza, natomiast Resovia również rotowała — między innymi pojawili się M. Geniec, D. Hanc i J. Banach, a w końcówce J. Letniowski miał przypilnować wyniku.
Nie da się też pominąć przykrej otoczki meczu — spotkanie zostało zakłócone przez chuliganów, tych samych, którzy dali się poznać już w poprzednim starciu. Takie incydenty psują atmosferę i odciągają uwagę od sportowych aspektów, szczególnie gdy kibice przyjeżdżają z dużych oczekiwaniami.
Dla tabeli zwycięstwo oznacza, że Resovia utrzymuje dobrą pozycję — jest na 6. miejscu z 28 punktami. Hutnik pozostaje na 14. miejscu z 21 punktami i teraz musi szybko znaleźć sposób na przełamanie kryzysu, bo terminarz nie daje czasu na odpoczynek.
Na horyzoncie czekają kolejne, ważne spotkania. Resovia w najbliższych tygodniach jedzie do Olimpii Grudziądz , a później zagra z Sokołem Kleczew i Podhalem Nowy Targ. Hutnik z kolei szykuje się do meczu z Kaliszem, a potem pojedzie do Sandecji i podejmie Podbeskidzie — seria, w której każde punkty będą na wagę złota.
Relacja z Rzeszowa dla portalu faktykrakowa — byliśmy gośćmi, obserwując nie tylko boiskowe starcia, ale i atmosferę, która w tym dniu mocniej sprzyjała gospodarzom.
| Resovia Rzeszów | Statystyka | Hutnik Kraków |
|---|---|---|
| 2 | Gole | 0 |
Autor: redakcja sportowa faktykrakowa.pl

