[PIŁKA NOŻNA] Widzew Łódź – Cracovia 0:0 – remis w 22. kolejce PKO BP Ekstraklasa

2 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Widzew Łódź – Cracovia 0:0 – remis w 22. kolejce PKO BP Ekstraklasa

Widzew Łódź – Cracovia 0:0 – taki wynik przyniosło sobotnie spotkanie na Stadionie Widzewa Łódź . Jako goście z Krakowa obserwowaliśmy mecz, który ostatecznie niczym specjalnym nie porwał – ani trybun w Łodzi, ani tych przed ekranami w Krakowie.

Przebieg spotkania – mało konkretów, trochę spięć

Pierwsza połowa minęła pod znakiem szukania balansu i ostrożności. Obie ekipy dbały przede wszystkim o defensywę, stąd na tablicy wynik 0:0 już do przerwy. Tempo gry nie rozpieszczało, sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo, za to sędzia Daniel Stefanski miał ręce pełne roboty przy opanowywaniu niewielkich spięć na murawie. Po wznowieniu obraz gry nie zmienił się w sposób zasadniczy – tempo chwilami się podnosiło, ale konkretu brakowało i obie drużyny musiały pogodzić się z podziałem punktów.

Dla Widzewa to drugi z rzędu mecz bez straconej bramki i drugi mecz bez porażki, co dla klubu z Łodzi ma co prawda znaczenie w kontekście utrzymania, ale dziś nie było to spektakularne osiągnięcie. Dla nas, kibiców Cracovii, remis oznacza podtrzymanie serii bez porażki i utrzymanie zespołu w górnej części tabeli – na pięciu punktach przewagi nad gospodarzami w tabeli widać to jako wynik z jednej strony pragmatyczny, z drugiej pozostawiający niedosyt.

Kartki, zmiany i co dalej

Mecz nie obfitował w gole, ale w kartki – sędzia sięgnął po żółte kartki kilkukrotnie: w 8. minucie ukarany został B. Sutalo z Cracovii, w 25. M. Fornalczyk z Widzewa, później żółte zobaczyli m.in. P. Sans, A. Zeqiri, M. Klich i O. Wojcik. Łącznie boisko usłyszało sporo upomnień, co odzwierciedlało nerwowość i walkę o każdy fragment boiska. Warto też odnotować krótką przerwę w grze zarządzoną przez Stefanskiego, która na chwilę zatrzymała rytm spotkania.

Trenerzy skorzystali z dostępnych zmian – Cracovia wprowadziła m.in. Kameriego za P. Sans już na początku drugiej połowy oraz Praszelika i Zahiroleslama w kolejnych minutach, natomiast Widzew dokonał korekt w końcówce, m.in. zmieniając Zeqiriego na Álvareza. Zmiany nie przechyliły jednak szali na żadną stronę.

Dla fanów Cracovii w Krakowie to mieszane uczucia – z jednej strony seria bez porażki trwa, z drugiej wiosenna część sezonu wymaga większej konkretności, zwłaszcza przed wyzwaniami przeciwko Piastowi i później Legii. Następne spotkanie Cracovii to 27 lutego z Piastem Gliwice , Widzew natomiast za osiem dni jedzie do Szczecina na mecz z Pogonią.

Podsumowując — mecz daleki od najlepszych standardów Ekstraklasy; zamiast spektaklu otrzymaliśmy taktyczne przepychanie i kilka ostrzeżeń na kartach. Dla krakowskich sympatyków najważniejsze, że ich zespół nie przegrał, choć apetyt na ostre punkty wcale nie zmalał.

Widzew ŁódźStatystykaCracovia
0Gole0

Autor: redakcja sportowa faktykrakowa.pl