Chińska sztuka walki dla wszystkich

Fascynatka kultury Wschodu absolwentka studiów azjatyckich UJ, z wykształcenia pedagog, utytułowana zawodniczka kung fu w formach tradycyjnych w swojej karierze zdobyła ok. 300 medali, trenerka sztuk walki oraz metod relaksacyjnych w prowadzonej przez nią Akademii Młodego Wojownika. Ewa Ciembroniewicz. Czy potrzeba lepszej rekomendacji?

Tadeusz Mordarski

Spopularyzowane na całym świecie przez Bruce’a Lee kung-fu w języku chińskim oznacza osiągnięcie wysokiego poziomu umiejętności w jakiejś dziedzinie. Dążenie do doskonałości to oczywiście nieustanna ciężka praca, ale satysfakcja z ciągłego rozwoju jest ogromna. Wie o tym doskonale Ewa Ciembroniewicz, która na co dzień prowadzi zajęcia dla dzieci w Akademii Młodego Wojownika Choy Lee Fut. Reprezentuje także nasz kraj na zawodach najwyższej rangi, a aktualnie jest srebrną medalistką oraz dwukrotną brązową medalistką Mistrzostw Świata Wushu Tradycyjnego.

Gdy zaczynałam trenować chińskie sztuki walki, w grupie początkującej było 20 mężczyzn i dwie dziewczyny. Przez ostatnie lata ta tendencja bardzo się zmieniła, proporcje się wyrównały mówi nam Ewa Ciembroniewicz, która popularyzuje kung-fu choy lee fut w Krakowie. Jednym tchem wymienia trzy główne zalety tej sztuki walki. Po pierwsze, trenujemy skuteczną samoobronę. Po drugie, kształtujemy charakter. I po trzecie, styl ten obejmuje formy, przy których wymagana jest perfekcyjna technika, siła, dynamika i gracja.

Ciembroniewicz prowadzi zajęcia dla dzieci i młodzieży w Gimnazjum nr 22 (Szkole Podstawowej nr 10) przy ul. Skwerowej 3 w Krakowie. Dyrekcja tej placówki jest nastawiona bardzo przychylnie do tego typu zajęć dla dzieci w wieku szkolnym i gimnazjalnym. To już piąty rok owocnej współpracy.

Najpierw mamy rozgrzewkę, a później ćwiczymy różne formy. Dużo też biegamy i to bardzo mi się podoba, choć po zajęciach jestem trochę zmęczony mówi nam 7-letni Jaś, który regularnie trenuje kung-fu.

Zawodowo interesuję się Chinami, więc syn zaczął uczyć się chińskiego. Chciałam, aby poza nauką języka pogłębił też swoje zainteresowanie kulturą Dalekiego Wschodu. Zajęcia kung-fu są do tego idealne. Poza tym pomagają w ogólnym rozwoju fizycznym, a przede wszystkim uczą dyscypliny dodaje Joanna Wardęga, mama Jasia.

Szukaliśmy aktywności ruchowej dla córki, aby się dobrze rozwijała i nie miała problemów ze zdrowiem. Padło na kung-fu. Nie ukrywam, że znaczenie miało zafascynowanie bajką Kung-fu Panda” opowiada z kolei Michał Kwapień, tata 10-letniej Hani. Ona sama podkreśla, że na zajęciach ćwiczy także z bronią. Moją ulubioną jest wachlarz zdradza nam dziewczynka.

Uprawiający kung-fu mają do wyboru jeszcze miecz, szablę, włócznię czy flagę. Dzieci fascynuje fakt, że mają do czynienia z chińską bronią, która musi ciąć, wykonywać pchnięcia itp. mówi Ewa Ciembroniewicz. Dodaje, że najmłodsi uczestnicy zajęć walczą głównie z cieniem, więc jest to bezpieczne.

Zajęcia są bardzo atrakcyjne, bo w przeciwieństwie do typowych treningów sportowych dzieci mają możliwość zobaczenia nie tylko aspektów sportowych, ale mogą się też zapoznać z kulturą chińską. Ta tradycja jest bardzo ważnym elementem naszych treningów i staramy się być jej wierni twierdzi Jakub Leszczyński, trener w Akademii Młodego Wojownika Choy Lee Fut i członek kadry narodowej.

Jego podopieczni najbardziej chwalą sobie ćwiczenie tzw. form, czyli sekwencji określonych ruchów wykonywanych w ściśle określonej kolejności. Te formy przedstawiamy na zawodach i dostajemy za nie oceny od sędziów chwali się 9-letni Franek.

Motywujące są też kolory pasów. Hierarchia stopni pokazuje, jaką drogę uczeń przebył i czego od tego ucznia można wymagać. Najwyższy stopień ma osoba, która najdłużej ćwiczy, najwięcej potrafi, ale ma też najwięcej obowiązków, m.in. musi dbać o młodszych kolegów i pomagać im, gdy widzi, że mają problemy. To uczy szacunku dla starszych osób, ale także dla równych sobie wyjaśnia Ewa Ciembroniewicz. Poza tym, trenując kung-fu, zdecydowanie nabiera się pewności siebie i wiedzy, w jaki sposób unikać sytuacji stwarzających zagrożenie dla naszego życia podkreśla.

W Akademii Młodego Wojownika Choy Lee Fut ćwiczą dzieci już od 5. roku życia. To są zajęcia rekreacyjne, które mają na celu pobudzić pasję dzieci do aktywnego spędzania czasu wolnego. Rywalizacja sportowa nie jest dla każdego. Jest dla dzieci, które chcą konkurować z rówieśnikami, a nie każdy się na to decyduje i nie każdego do tego nakłaniamy. Każde dziecko ma bowiem prawo do tego, aby rozwijać swoje pasje i zainteresowania w taki sposób, w jaki chce kończy Ewa Ciembroniewicz.

Więcej informacji na temat zajęć można znaleźć na www.choyleefutpolska.pl .