[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – Cracovia – Zagłębie Sosnowiec 3:2 (po rzutach karnych)

[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – Cracovia – Zagłębie Sosnowiec 3:2 (po rzutach karnych)

Gol Danielsa Bērziņša w siódmej minucie trzeciej tercji dał krakowianom remis i otworzył drogę do zwycięstwa nad wyżej notowanym rywalem. Cracovia pokonała u siebie Zagłębie Sosnowiec 3:2 po rzutach karnych – po trzech tercjach było 2:2, a dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia. Dla gospodarzy, zajmujących przed spotkaniem piąte miejsce z 17 punktami, był to sukces w starciu z drugim zespołem tabeli, mającym 22 punkty.

Bērziņš trafił po asystach Joniego Airo i Damiana Kapicy, gdy sosnowiczanie prowadzili 2:1. Krakowscy kibice mogli wtedy odetchnąć: przewaga, którą goście zbudowali w środkowej tercji, zniknęła. Na zwycięzcę trzeba było jednak poczekać jeszcze do serii najazdów. W niej dwukrotnie trafił Sean Montgomery, w tym przy rozstrzygającej próbie. Cracovia wygrała karne 3:2 i zakończyła wieczór szóstym ligowym zwycięstwem z rzędu.

Od prowadzenia Cracovii do odpowiedzi gości

Początek należał do gospodarzy. Już w czwartej minucie pierwszej tercji Montgomery zdobył bramkę na 1:0, a asysty zapisano Bartoszowi Dawidowi i Kamilowi Metelowi. Przy takim wyniku obie drużyny zakończyły pierwszą część meczu. Dla krakowian był to obiecujący otwierający akcent, zwłaszcza że naprzeciw stał zespół z ligowej czołówki.

Cracovia miała później okazję, by powiększyć prowadzenie. Oskar Jaśkiewicz nie wykorzystał sytuacji sam na sam, a niedługo potem do głosu doszło Zagłębie. W dziewiątej minucie drugiej tercji Ołeksandr Peresunko doprowadził do remisu. Dwie minuty później goście trafili ponownie – według zestawienia bramek gola na 2:1 zdobył V. Sirkiä. Sosnowiczanie potrzebowali więc niewiele czasu, by zmienić obraz wyniku z niekorzystnego na korzystny.

Po dwóch tercjach to goście byli bliżej wygranej, prowadząc 2:1. Z krakowskiej perspektywy najbardziej mogła doskwierać niewykorzystana szansa na 2:0: zamiast drugiej bramki gospodarzy przyszło wyrównanie, a następnie prowadzenie Zagłębia. Taki przebieg dobrze pokazywał, jak szybko w tym spotkaniu zmieniało się położenie obu drużyn.

Remis w trzeciej tercji, rozstrzygnięcie w najazdach

Odpowiedź Cracovii nadeszła w siódmej minucie ostatniej tercji. Trafienie Bērziņša przywróciło wynik 2:2 i właśnie z takim stanem drużyny dotarły do końca regulaminowego czasu gry. Bez bramki zakończyła się również dogrywka. Dopiero rzuty karne wyłoniły zwycięzcę, a Montgomery, który otworzył wynik meczu, dołożył dwa skuteczne najazdy w serii wygranej przez gospodarzy.

Ten rezultat miał dla krakowian także wymiar wykraczający poza jeden wieczór. Przed piątkowym meczem Cracovia miała za sobą pięć kolejnych ligowych zwycięstw, wśród nich wygrane z mistrzem i wicemistrzem Polski. Pokonanie drugiego w tabeli Zagłębia przedłużyło tę serię, choć tym razem do sukcesu potrzebne były karne. Dla zespołu prowadzonego przez Krystiana Dziubińskiego, który we wrześniu rozpoczynał drugi sezon jako pierwszy trener, to kolejny wynik pozwalający utrzymywać kontakt z czołówką.

Było też co odrabiać w historii ostatnich spotkań tych drużyn. Zagłębie wygrało cztery z pięciu poprzednich meczów z Cracovią, w tym dwa ostatnie. Jeszcze 15 września sosnowiczanie zwyciężyli u siebie 4:1. Tym razem prowadzili po dwóch tercjach, lecz do Sosnowca nie wrócili jako zwycięzcy. Krakowianie znaleźli odpowiedź w trzeciej tercji, a potem zachowali skuteczność wtedy, gdy o wyniku przesądzały już najazdy.

CracoviaStatystykaZagłębie Sosnowiec
3Bramki2
1I tercja0
0II tercja2
1III tercja0
3Rzuty karne2
5Pozycja2
17Punkty22
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły