[PIŁKA RĘCZNA] Liga Centralna – AZS AGH Kraków – ENERGA GWARDIA Koszalin 37:32. Pięć bramek przewagi zrobiło różnicę

[PIŁKA RĘCZNA] Liga Centralna – AZS AGH Kraków – ENERGA GWARDIA Koszalin 37:32. Pięć bramek przewagi zrobiło różnicę

Pięć bramek przewagi z pierwszej połowy okazało się dla krakowian bezcennym zapasem. AZS AGH Kraków wygrał w sobotę u siebie z ENERGA GWARDIĄ Koszalin 37:32 w piątej kolejce Ligi Centralnej. Gospodarze prowadzili w połowie meczu 15:10, a choć w drugiej części oba zespoły zdobyły po 22 bramki, końcowy wynik pozostał po myśli miejscowych.

Dla AZS AGH to zwycięstwo, które dobrze pokazuje znaczenie pierwszych trzydziestu minut. Przy stanie 15:10 krakowianie mieli już solidną podstawę, ale jeszcze nie mogli uznać zadania za wykonane. Po stronie gości była cała druga połowa, by zmniejszyć stratę. Mecz stał się wtedy znacznie bardziej bramkowy: 44 trafienia po pauzie to duża zmiana wobec 25 przed nią. Najważniejszy dla gospodarzy szczegół jest jednak prosty – w tej części spotkania strzelili dokładnie tyle samo goli co koszalinianie.

Pięć bramek z pierwszej połowy wystarczyło

Wynik 15:10 mówi o pierwszej połowie więcej niż jakikolwiek efektowny opis. Krakowska drużyna zeszła na pauzę z przewagą, która pozwalała jej myśleć przede wszystkim o utrzymaniu korzystnego bilansu bramek. Nie była to jednak zaliczka zamykająca mecz. W szczypiorniaku pięć trafień można odrobić, zwłaszcza gdy po obu stronach rośnie skuteczność. Dlatego remis 22:22 w drugiej połowie ma dla gospodarzy dużą wagę – wystarczył, by dowieźć wygraną 37:32.

Z perspektywy Krakowa najcenniejsze jest to, że AZS AGH wykorzystał własny dobry fragment spotkania. Nie trzeba było wygrywać obu połów, by sięgnąć po zwycięstwo. W pierwszej gospodarze zdobyli o pięć bramek więcej od rywali, w drugiej nie pozwolili im odrobić tej różnicy do końcowego gwizdka. Dla koszalinian 22 trafienia po pauzie okazały się więc niewystarczające – przy takiej samej liczbie goli po stronie AZS AGH strat z pierwszej części nie dało się zniwelować.

Ten występ wpisuje się w dobre otwarcie sezonu przez krakowian. We wrześniu rozpoczęli rozgrywki od wygranej 38:29 z SPR Kąty Wrocławskie, a tydzień później pokonali SMS ZPRP Kielce 32:31. Późniejszy mecz z AZS AWF Biała Podlaska przyniósł remis 31:31 w regulaminowym czasie i porażkę 5:6 w rzutach karnych. Sobotni rezultat z Gwardią jest kolejnym sygnałem, że AZS AGH regularnie potrafi zdobywać bramki, choć przebieg każdego z tych spotkań był inny.

Krakowianie trzymają się czołówki

Po pięciu kolejkach AZS AGH zajmuje trzecie miejsce z 10 punktami. ENERGA GWARDIA Koszalin jest dziewiąta i ma ich sześć. Czteropunktowa różnica w tabeli pokazuje, co sobotni wynik oznacza dla gospodarzy: pozostają wysoko, a jednocześnie powiększają dystans do jednego z zespołów z dalszych miejsc. Bilans krakowian to cztery zwycięstwa i jedna porażka, przy 170 zdobytych oraz 155 straconych bramkach.

Koszalinianie przyjechali z dorobkiem, którego również nie należało lekceważyć. Pod koniec września pokonali ENEA WKS Grunwald Poznań 28:27 i po trzech kolejkach mieli dwa zwycięstwa. Teraz ich bilans sezonu wynosi dwa zwycięstwa i trzy porażki, a stosunek bramek 149:158. W Krakowie potrafili dorównać gospodarzom w drugiej połowie pod względem liczby trafień, lecz o końcowym rozstrzygnięciu przesądziła strata z pierwszych trzydziestu minut.

Dla AZS AGH to także kolejny korzystny wynik w spotkaniach z rywalem z Koszalina. Krakowianie wygrali dwa poprzednie bezpośrednie mecze, w tym 28:25 na wyjeździe 2 maja. Sobotnie 37:32 przedłuża tę serię do trzech zwycięstw. Ważniejsza od historii tej pary jest jednak bieżąca tabela: po pięciu kolejkach gospodarze mają 10 punktów i nadal mogą patrzeć na Ligę Centralną z trzeciego miejsca.

AZS AGH KrakówStatystykaENERGA GWARDIA Koszalin
37Bramki32
15I połowa10
22II połowa22
3Pozycja9
10Punkty6
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły