[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – Cracovia – STS Sanok 3:2. Szóste zwycięstwo krakowian w tej rywalizacji

[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – Cracovia – STS Sanok 3:2. Szóste zwycięstwo krakowian w tej rywalizacji

Pięć ostatnich spotkań z sanoczanami kończyło się zwycięstwami Cracovii, ale szóste trzeba było w Krakowie wyszarpać po stracie dwubramkowego prowadzenia. W niedzielę gospodarze pokonali STS Sanok 3:2 i dopisali punkty, które pozwalają im utrzymać dystans do dziewiątych w tabeli rywali.

Historia tej rywalizacji dawała krakowskim kibicom powód do optymizmu. W pięciu poprzednich meczach górą była Cracovia, a ostatnie spotkanie, rozegrane w listopadzie 2025 roku w Sanoku, wygrała 4:2. Przez dwie tercje siódmej kolejki Tauron Hokej Ligi wyglądało na to, że gospodarze spokojnie przedłużą tę serię. Trzecia odsłona przypomniała jednak, jak szybko dwie bramki przewagi potrafią zniknąć.

Dwie tercje na korzyść gospodarzy

Pierwszą bramkę kibice zobaczyli w 14. minucie. D. Kapica wykorzystał akcję, przy której asystowali A. Shkrabov i K. Metel, dając Cracovii prowadzenie 1:0. Przy skromnej przewadze każdy kolejny gol miał duże znaczenie, a następny padł już w drugiej tercji po stronie krakowian.

W 11. minucie tej części gry do siatki trafił D. Gorsanovs. Przy bramce na 2:0 asystowali K. Mocarski i O. Valtola. Mocarski miał więc już udział w budowaniu przewagi gospodarzy, choć jego najważniejszy moment miał nadejść znacznie później. Po dwóch tercjach Cracovia prowadziła dwiema bramkami, a STS Sanok musiał szukać sposobu, by wrócić do meczu w ostatnich dwudziestu minutach.

Dla krakowian taki stan był szczególnie cenny w kontekście tabeli. Cracovia zajmowała siódme miejsce z dziewięcioma punktami, podczas gdy dziewiąty STS pozostawał bez punktu. Dotychczasowy bilans sanoczan pokazywał, jak trudno było im o korzystny wynik w tym sezonie. Mimo to przy 2:0 sprawa nie była jeszcze zamknięta – co goście udowodnili po rozpoczęciu trzeciej tercji.

Sanok odrobił straty, Mocarski odpowiedział

W dziewiątej minucie trzeciej tercji Radosław Sawicki, po podaniu M. Sydorenki, zdobył bramkę kontaktową. Wynik 2:1 zmienił obraz ostatniej części spotkania: gościom brakowało już tylko jednego trafienia, a wcześniejsza dwubramkowa przewaga Cracovii stopniała o połowę.

Pięć minut później zrobiło się 2:2. Iwan Sysak wykorzystał akcję z asystą O. Bozerockiego i sanoczanie wyrównali w 14. minucie tercji. Dla gospodarzy był to trudny moment – mecz, który po dwóch odsłonach układał się po ich myśli, znów zaczynał się od remisu. STS miał z kolei szansę na pierwsze punkty w sezonie, jeśli zdołałby utrzymać ten wynik do końca regulaminowego czasu gry.

Odpowiedź Cracovii przyszła już w następnej minucie. Christian Mocarski, wcześniej asystujący przy golu Gorsanovsa, oddał efektowny strzał w „okienko” i przywrócił gospodarzom prowadzenie 3:2. Przy tym trafieniu asystował M. Ubowski. W krótkim odstępie kibice w Krakowie zobaczyli więc wyrównanie i bramkę, która ostatecznie rozstrzygnęła spotkanie na korzyść ich zespołu.

Sanok miał jeszcze jedną możliwość, by doprowadzić do remisu. Na ostatnie 47 sekund goście wycofali bramkarza, ale wynik już się nie zmienił. Cracovia utrzymała 3:2, odnosząc szóste z rzędu zwycięstwo w bezpośrednich meczach z STS. Dla sanoczan porażka w Krakowie była zarazem siódmą kolejną w tym sezonie. Gospodarze mogą cieszyć się z wygranej, choć przebieg trzeciej tercji pokazał, że nawet przy prowadzeniu 2:0 nie mogli pozwolić sobie na spokojne oczekiwanie na ostatnią syrenę.

CracoviaStatystykaSTS Sanok
3Bramki2
1I tercja0
1II tercja0
1III tercja2
7Pozycja9
9Punkty0
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły