[PIŁKA NOŻNA] Hutnik Kraków – GKS Tychy 0:2 w Betclic 2. lidze. Gol Horvata i szybka odpowiedź Gębali

[PIŁKA NOŻNA] Hutnik Kraków – GKS Tychy 0:2 w Betclic 2. lidze. Gol Horvata i szybka odpowiedź Gębali

Matija Horvat najpierw dał GKS Tychy prowadzenie, a później sprokurował rzut karny, który mógł odmienić pierwszą połowę. Hutnik Kraków nie wykorzystał jednak tej szansy i w sobotnim meczu 10. kolejki Betclic 2. ligi przegrał na stadionie Suche Stawy 0:2. Dla krakowskich kibiców najbardziej bolesna była sekwencja wokół obu bramek: niewykorzystana jedenastka tuż przed zejściem do szatni, a zaraz po wznowieniu gry drugi gol gości.

Horvat trafił głową, później dał Hutnikowi szansę

Gospodarze mogli otworzyć wynik wcześniej. Na początku spotkania Bartosz Florek uderzył w dalszy słupek, ale piłka nie znalazła drogi do bramki. GKS odpowiedział skuteczniej w 31. minucie. Damian Kądzior posłał górne podanie, a Horvat głową skierował piłkę do siatki. Tyszanie prowadzili 1:0, choć Hutnik miał już za sobą sytuację, po której miejscowi mogli oczekiwać więcej.

Horvat ponownie znalazł się w centrum wydarzeń w doliczonym czasie pierwszej połowy. Nieprzepisowo zatrzymał Igora Gałka w polu karnym, za co GKS został ukarany jedenastką, a strzelec gola zobaczył żółtą kartkę. Do piłki podszedł Oskar Zawada. Kacper Myszkowski obronił jednak jego strzał i goście zeszli do szatni z jednobramkowym prowadzeniem. Dla Hutnika była to stracona okazja, by szybko odpowiedzieć na trafienie Horvata.

Ten fragment dobrze pokazuje, jak niewiele brakowało do innego przebiegu sobotniego meczu. Krakowianie mieli słupek Florka i rzut karny Zawady, lecz na tablicy wyników wciąż widniało 0:1. GKS mógł zaś oprzeć dalszą grę na przewadze wypracowanej przez Horvata i utrzymanej dzięki interwencji Myszkowskiego. W pierwszej części żółtą kartkę po stronie gospodarzy otrzymał również M. Budzinski.

Gębala trafił niemal od razu po wejściu

GKS dokonał zmiany przed rozpoczęciem drugiej połowy: do gry wszedł Piotr Gębala. Potrzebował zaledwie dwóch minut, by podwyższyć wynik. W 47. minucie wykorzystał podanie Kądziora z lewej strony i zrobiło się 0:2. Ten sam zawodnik przygotował więc akcje przy obu bramkach gości, a Hutnik musiał odrabiać już dwugolową stratę.

Krakowianie próbowali szukać odpowiedzi także zmianami. W 66. minucie przeprowadzili dwie, kolejne dwie nastąpiły w 78. minucie. Nie przyniosło to jednak okazji lepszej od tych, które gospodarze mieli wcześniej. Po trafieniu Gębali Hutnik nie stworzył już sytuacji pozwalającej równie wyraźnie zagrozić bramce GKS. Wynik 0:2 utrzymał się do ostatniego gwizdka.

Dla miejscowych porażka jest tym dotkliwsza, że przyszła u siebie, przeciwko drużynie zajmującej drugie miejsce w ligowym zestawieniu. GKS ma w nim 20 punktów, Hutnik jest ósmy z dorobkiem 15. Przed tym spotkaniem forma krakowskiego zespołu była nierówna, a sobotnie wydarzenia znów pokazały, ile mogą kosztować niewykorzystane okazje. Trudno było o lepszy moment na powrót do meczu niż rzut karny przy stanie 0:1.

W tle trwają też zmiany w kadrze Hutnika. Pod koniec sierpnia klub opuścił Kacper Prusiński, autor 14 wcześniejszych bramek dla krakowskiej drużyny, który przeniósł się do ŁKS-u Łódź. We wrześniu z Puszczy Niepołomice wypożyczono do końca sezonu pomocnika Przemysława Sajdaka, z możliwością skrócenia wypożyczenia po rundzie jesiennej. To kontekst jesieni przy Suchych Stawach, choć o sobotnim wyniku przesądziły przede wszystkim konkretne zdarzenia na murawie.

Najbliższa okazja do reakcji nadejdzie 11 października, gdy Hutnik zagra na wyjeździe z Sokołem Kleczew. Później krakowian czekają domowe spotkania z Chojniczanką Chojnice i Olimpią Grudziądz. Z Suchych Stawów zostaje obraz meczu, w którym gospodarze potrafili zagrozić rywalowi, ale to GKS wykorzystał swoje momenty.

Hutnik KrakówStatystykaGKS Tychy
0Gole2
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły