Uwaga! ALERT RCB - ćwiczenie (komunikat RSO)

Ciepła łazienka poza sezonem grzewczym bez włączania całego ogrzewania

Grzałka elektryczna w grzejniku łazienkowym

Od maja do września instalacja centralnego ogrzewania jest wyłączona, a łazienka po kąpieli schnie kilka godzin. W mieszkaniach z wentylacją grawitacyjną, która latem praktycznie nie działa, kończy się to wilgocią przy fugach i ręcznikami, które nigdy nie są do końca suche.

Rozwiązanie jest znane od lat i kosztuje mniej niż wymiana grzejnika: zasilanie elektryczne wpięte w istniejący grzejnik drabinkowy. Warto jednak wiedzieć, czym różnią się dostępne warianty, bo wybór wpływa zarówno na rachunek, jak i na wygodę.

Dlaczego grzejnik w łazience bywa zimny latem

Grzejnik drabinkowy podłączony do instalacji centralnego ogrzewania działa tylko wtedy, gdy krąży w niej woda. Poza sezonem instalacja jest wychłodzona, a w budynkach wielorodzinnych zwykle dodatkowo odcięta na węźle.

Dołożenie zasilania elektrycznego zmienia grzejnik w urządzenie dwufunkcyjne: zimą pracuje z instalacją, latem na prądzie. Służą do tego grzałki elektryczne do grzejników wkręcane w dolny króciec zamiast korka.

Moc dobiera się do pojemności grzejnika, a nie do powierzchni łazienki. Zbyt duża powoduje przegrzewanie wody i pracę zabezpieczenia termicznego, zbyt mała nie podgrzeje grzejnika w rozsądnym czasie.

Warianty i to, co realnie zmieniają

Najprostsze urządzenia mają jedynie regulację temperatury pokrętłem. Działają dobrze, ale wymagają pamiętania o wyłączeniu, bo same nie rozróżniają pory dnia ani tego, czy ktoś jest w domu.

Warianty z programatorem pozwalają ustawić godziny pracy, co przy łazience używanej rano i wieczorem ogranicza zużycie energii o połowę. Różnica w cenie zwraca się w ciągu jednego sezonu przy codziennym użytkowaniu.

Osobną funkcją jest tryb suszenia, czyli praca z pełną mocą przez ustalony czas i automatyczne wyłączenie. Przydaje się po kąpieli i jest bezpieczniejszy niż zostawienie urządzenia włączonego na noc.

Czwartą kwestią jest sam czynnik w grzejniku. W zestawach przeznaczonych do pracy elektrycznej stosuje się płyn o odpowiedniej temperaturze wrzenia i odporności na przegrzanie, a nie zwykłą wodę z kranu. Woda w zamkniętym grzejniku z grzałką odkłada osad na elemencie grzejnym i skraca jego życie.

Montaż i instalacja elektryczna w łazience

Łazienka jest pomieszczeniem o podwyższonym ryzyku i obowiązują w niej strefy określające, jakie urządzenia i gniazda można umieścić w danym miejscu. Grzejnik z grzałką elektryczną wymaga przyłącza w miejscu spełniającym te wymagania.

W praktyce oznacza to gniazdo albo puszkę przyłączeniową poza strefą bezpośredniego zachlapania, obwód chroniony wyłącznikiem różnicowoprądowym i przewód o odpowiednim przekroju. Przy mocach powyżej kilkuset watów dokłada się osobny obwód.

Sam montaż grzałki polega na wykręceniu korka, wkręceniu urządzenia z nową uszczelką i uzupełnieniu czynnika w grzejniku. Grzejnik musi być wypełniony, bo praca na sucho niszczy element grzejny w ciągu kilku minut.

Zawór odcinający, o którym się zapomina

Żeby grzejnik mógł pracować latem niezależnie od instalacji, musi dać się od niej odciąć. Bez zaworów odcinających na zasilaniu i powrocie podgrzana woda wędruje do instalacji budynku i efekt jest żaden.

Zawory montuje się przy okazji instalowania grzałki, bo wymaga to i tak spuszczenia wody z grzejnika. Dołożenie ich później oznacza powtórzenie całej operacji.

Drugą kwestią jest miejsce na rozszerzalność cieplną. Grzejnik napełnia się w części, zostawiając poduszkę powietrzną, inaczej przy nagrzaniu rośnie ciśnienie i zaczyna przeciekać na połączeniach.

Trzecią sprawą jest położenie samej grzałki w grzejniku. Element grzejny musi znajdować się w dolnej części, bo tylko wtedy podgrzana ciecz unosi się i wprawia w ruch cały obieg wewnątrz grzejnika. Grzałka wkręcona w górny króciec podgrzeje wyłącznie górę drabinki.

Koszty pracy i to, co wpływa na rachunek

Grzałka o mocy kilkuset watów pracująca dwie godziny dziennie to zużycie porównywalne z czajnikiem używanym kilka razy. Koszt jest odczuwalny, ale nieporównywalnie niższy niż uruchomienie ogrzewania w całym mieszkaniu.

Największy wpływ na rachunek ma czas pracy, a nie moc urządzenia. Grzałka o większej mocy nagrzeje grzejnik szybciej i wyłączy się, mniejsza będzie pracowała dłużej, zużywając podobnie.

Realną oszczędność daje sterowanie: programator, tryb czasowy albo zwykłe wyłączenie po wyjściu z domu. Przy łazience wietrzonej po kąpieli grzejnik nie musi pracować całą dobę.

Warto też pamiętać o wentylacji samego pomieszczenia. Ciepły grzejnik przyspiesza odparowanie wilgoci, ale ta para musi mieć ktędy wyjść. W łazience z zaklejoną kratką wentylacyjną nawet najlepsza grzałka nie rozwiąże problemu zawilgocenia, a jedynie podniesie rachunek.

Dobór i zakup

Przy wyborze sprawdza się cztery rzeczy: gwint króćca w grzejniku, moc dobraną do jego pojemności, sposób sterowania i stopień ochrony obudowy. Gwint bywa różny w zależności od producenta grzejnika i nie zawsze pasuje uniwersalna przejściówka.

Drugą kwestią jest kolor i sposób poprowadzenia przewodu. Przewód biegnący przez środek ściany psuje efekt niezależnie od jakości samego urządzenia, dlatego warto od razu przewidzieć puszkę w sensownym miejscu.

Asortyment grzałek, grzejników łazienkowych i armatury z podanymi gwintami oraz mocami prowadzi hurtownia Onninen. Karty produktów znajdziesz na www.onninen.pl.

faktykrakowa_kf
Serwisy Lokalne - Oferta artykułów sponsorowanych

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji