Kilkanaście minut w parku może zmienić rytm dnia. Ekspertka wyjaśnia dlaczego

Kilkanaście minut w parku może zmienić rytm dnia. Ekspertka wyjaśnia dlaczego

FOT. Urząd Miasta w Krakowie

Na ławce, przy alei albo między drzewami można choć na chwilę odsunąć hałas, reklamy i ciągłe powiadomienia. W Krakowie takie miejsca są blisko – od Plant i Błoń po parki oraz Las Wolski. Dr inż. Bożena Szewczyk-Taranek z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie wskazuje, że kontakt z zielenią pomaga się wyciszyć, odzyskać poczucie kontroli i nie czuć się całkowicie odizolowanym od innych.

  • Miejski park jako przerwa od hałasu i ekranów
  • Dźwięki, rośliny i wybór sposobu odpoczynku
  • Samotność w parku wygląda inaczej niż samotność w domu

Miejski park jako przerwa od hałasu i ekranów

Codzienność w mieście dostarcza wielu bodźców naraz. Hałas uliczny, ruch, reklamy i informacje pojawiające się w telefonie utrudniają odpoczynek. Park pozwala zmienić otoczenie bez planowania dalekiej wyprawy.

Zieleń daje nam przede wszystkim możliwość odpoczynku od tego, co na co dzień nas obciąża.

Zdaniem ekspertki znaczenie ma nie tylko obecność drzew i roślin. Człowiek powinien mieć poczucie, że w danym miejscu jest bezpiecznie. Pomagają w tym oświetlenie, czytelne ścieżki, dobra widoczność oraz oznaki regularnej opieki nad terenem. Nie oznacza to konieczności przycinania każdej rośliny i koszenia trawy z jednakową dokładnością. Istotny jest raczej porządek pozwalający korzystać z przestrzeni bez niepewności.

W Krakowie można wybrać miejsce odpowiadające konkretnym potrzebom. Planty, Błonia, różnorodne parki i Las Wolski dają możliwość spaceru, odpoczynku w ciszy albo przebywania wśród innych osób. Zieleń nie jest więc wyłącznie dekoracją – pełni także funkcję części miejskiej infrastruktury wpływającej na codzienny komfort.

Dźwięki, rośliny i wybór sposobu odpoczynku

Korzyści przynosi sama możliwość decydowania, jak spędzić czas. Jedna osoba wybierze spacer w słońcu, inna ławkę w cieniu, spotkanie z rodziną albo samotne czytanie. Taki wybór wzmacnia poczucie kontroli, ważne dla dobrostanu psychicznego.

Park angażuje również zmysły. Uwagę mogą przyciągnąć ptaki, szum liści, odgłosy kroków, kwiaty albo owady. Skupienie na takich szczegółach pozwala na moment oderwać się od natłoku spraw. Nie trzeba organizować specjalnych ćwiczeń uważności – czasem wystarczy zauważyć to, co znajduje się obok.

Możemy się na tym skupić i przez chwilę być naprawdę „tu i teraz”.

Kontakt z roślinami pomaga także dostrzec naturalny rytm, który w szybkim miejskim życiu łatwo przeoczyć. Liście pojawiają się i opadają, rośliny kwitną, a owoce dojrzewają. Obserwować można nie tylko parkową zieleń, lecz także drzewo mijane po drodze, rośliny na balkonie, parapecie czy w małym ogródku.

Praca przy roślinach wymaga czasu i regularności. Sadzenie, podlewanie, pielęgnowanie oraz pielenie skupiają uwagę na jednej czynności. Dają też poczucie sprawczości, bo efekt zależy częściowo od codziennego zaangażowania. Właśnie dlatego ogrodnictwo może porządkować rytm dnia i pomagać odsunąć inne problemy.

Samotność w parku wygląda inaczej niż samotność w domu

Park pozwala przebywać między ludźmi bez konieczności rozmowy. Na ławce można obserwować dzieci grające w piłkę, osoby spacerujące z psami, biegaczy czy seniorów. Taka obecność innych daje poczucie uczestniczenia w życiu społecznym, nawet jeśli nie dochodzi do bezpośredniego kontaktu.

Możemy być sami, a jednocześnie pobyć z ludźmi.

Zieleń może służyć zarówno osobom szukającym ciszy, jak i tym, które potrzebują delikatnego kontaktu z otoczeniem. W tym sensie ważna jest różnorodność przestrzeni. Część terenu może mieć uporządkowany charakter, a inna pozostać bardziej naturalna – z łąką kwietną, wyższą trawą czy mniej formalnymi nasadzeniami. Dzięki temu mieszkańcy wybierają między alejką a bardziej dziką roślinnością.

Podobną funkcję mogą mieć proste działania przy wspólnych nasadzeniach. Pielenie lub pielęgnowanie roślin nie wymaga dużych umiejętności, a przy okazji stwarza okazję do poznania innych osób. Dla kogoś, kto nie chce od razu nawiązywać rozmowy, wystarczy sama obecność wśród ludzi. Dla innej osoby wspólna praca może być pierwszym krokiem do kontaktu.

Dr inż. Bożena Szewczyk-Taranek zajmuje się ogrodami terapeutycznymi, społecznymi i partycypacyjnymi, a także hortiterapią i socjoogrodnictwem. Współpracuje między innymi ze szpitalami, szkołami specjalnymi i domami pomocy społecznej. Jej zdaniem korzystanie z zieleni nie musi oznaczać dużej zmiany w planie dnia. Najbliższy park, kilka drzew przy osiedlowej ulicy albo rośliny na balkonie mogą stać się miejscem krótkiej, regularnej przerwy od ekranu i miejskiego pośpiechu.

na podstawie: Urząd Miasta w Krakowie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Krakowie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji