Zniszczono nagrobek ukraińskiego pisarza. To kolejny taki akt wandalizmu w ostatnim czasie

Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

Na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie ktoś wyrwał i ukradł płaskorzeźbę z nagrobka Bohdana Łepkiego, ukraińskiego pisarza i profesora UJ. Sprawę bada policja, a zgłoszenie dotyczy zniszczenia, do którego miało dojść w ciągu ostatnich dwóch tygodni. To kolejny sygnał, że na tej nekropolii dochodzi także do kradzieży metalowych elementów z innych grobów.

Zgłoszenie o kradzieży trafiło do policji

Małopolska policja potwierdziła, że przyjęła zawiadomienie dotyczące zniszczenia miejsca pochówku Bohdana Łepkiego. Jak przekazała podinsp. Katarzyna Cisło, zgłoszenie złożył przedstawiciel Związku Ukraińców w Polsce, a do uszkodzenia grobu miało dojść w ciągu ostatnich dwóch tygodni.

Funkcjonariusze, którzy sprawdzili miejsce, ustalili, że płaskorzeźba została wyrwana i skradziona, a kamienne elementy pomnika także noszą ślady uszkodzeń. Na tym etapie śledczy nie podali informacji o sprawcach ani o tym, czy udało się zabezpieczyć materiał dowodowy pozwalający na ich identyfikację.

Rakowicki cmentarz znów pod presją kradzieży

Według policji przypadek grobu Bohdana Łepkiego nie jest odosobniony. Podinsp. Cisło zwróciła uwagę, że w ostatnim czasie na Cmentarzu Rakowickim pojawiło się kilkanaście zgłoszeń o kradzieży metalowych elementów, takich jak krzyże, tabliczki czy figurki.

Dla odwiedzających nekropolię to ważna informacja także praktyczna. Rakowicki cmentarz jest miejscem zabytkowym i jednym z najważniejszych punktów pamięci w Krakowie, dlatego każde takie zdarzenie uderza nie tylko w wartość materialną pomników, ale też w ich historyczny charakter. Policja prowadzi czynności wyjaśniające, a sprawa ma również wymiar symboliczny, bo dotyczy grobu osoby związanej z polsko-ukraińskim dziedzictwem akademickim i literackim.

Bohdan Łepki i znaczenie tego grobu

Bohdan Łepki był ukraińskim poetą, prozaikiem i naukowcem, a także profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Żył w latach 1872–1941, a jego grób na Rakowicach należy do miejsc, które łączą historię Krakowa z biografiami ważnymi dla kultury regionu.

W praktyce oznacza to, że sprawa wykracza poza zwykłe zniszczenie nagrobka. Dotyka pamięci o osobie, której dorobek był związany z Krakowem i UJ, a zarazem pokazuje, jak łatwo padają ofiarą kradzieży nawet elementy cmentarnej sztuki wykonane z metalu i kamienia.

Źródło: https://wiadomosci.gazeta.pl/polska/7%2C198073%2C32896344%2Ckrakowska-policja-sprawdza-zgloszenie-o-zniszczeniu-nagrobka.html?utm_source=chatgpt.com