Po odbiorze 170 tys. złotych w Krakowie wpadł „tajny księgowy”

Po odbiorze 170 tys. złotych w Krakowie wpadł „tajny księgowy”

Kryminalni z Komisariatu Policji II w Krakowie zatrzymali na gorącym uczynku 20-latka, który dzień wcześniej odebrał od 42-latki ponad 170 tys. złotych. Mężczyzna podawał się za „tajnego księgowego” i działał w schemacie oszustwa metodą „na legendę”. Policjanci namierzyli go w rejonie Grzegórzek, gdy znów pojawił się przy placówce bankowej.

Do komendy zgłosiła się 42-letnia mieszkanka powiatu krakowskiego, która usłyszała telefon od rzekomego pracownika banku. Fałszywy konsultant przekazał jej, że ktoś próbuje zaciągnąć kredyt na jej dane i nakłonił ją do działań, które miały rzekomo zabezpieczyć oszczędności. Kobieta wzięła pożyczki na łączną kwotę 170 tys. złotych, a gotówkę w reklamówce przekazała mężczyźnie podającemu się za „tajnego księgowego”.

Kiedy zorientowała się, że padła ofiarą przestępców, sprawa trafiła do policjantów z Komisariatu Policji II w Krakowie. Funkcjonariusze wytypowali osobę mogącą odbierać pieniądze od oszukanej kobiety i ustalili, że mężczyzna może próbować kolejnego uderzenia. Zatrzymanie nastąpiło w rejonie jednej z placówek bankowych. Przy mężczyźnie funkcjonariusze znaleźli cudze karty bankomatowe.

Zebrany materiał dowodowy trafił do śledczych z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu Komendy Miejskiej Policji w Krakowie. To oni przedstawili 20-latkowi zarzut oszustwa i kradzieży kart kredytowych. Sąd, na wniosek Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście-Wschód, zastosował wobec niego areszt na trzy miesiące. Za te czyny obywatelowi Ukrainy grozi do 8 lat więzienia.

To jedna z tych spraw, które pokazują, jak szybko telefoniczna legenda może przerodzić się w stratę ogromnej sumy pieniędzy, a policyjna reakcja zatrzymuje sprawcę dopiero wtedy, gdy ten próbuje wejść do gry po raz drugi.

na podstawie: KMP Kraków.