OFF Camera rozkręca Kraków. Ponad sto filmów i dwa konkursy w centrum miasta

OFF Camera rozkręca Kraków. Ponad sto filmów i dwa konkursy w centrum miasta

FOT. Urząd Miasta Krakowa

W Krakowie znów widać to znajome napięcie przed dobrym seansem – ludzie szukają miejsc, sala po sali, a program pęcznieje od filmów, które nie idą na skróty. Mastercard OFF CAMERA w 19. odsłonie zbiera ponad sto tytułów i układa z nich opowieść o emocjach, sporach i odwadze. W centrum uwagi są dwa konkursy, ale równie mocno pracują sekcje tematyczne i pokazy pod gołym niebem. Taki festiwal nie tylko wypełnia kalendarz, lecz także przypomina, po co w kinie szuka się ryzyka.

  • Sześć sekcji układa program w mapę emocji
  • Debiuty i polskie filmy walczą o uwagę bez taryfy ulgowej
  • Krakowskie plenerowe ekrany przyciągają widzów po zmroku

Sześć sekcji układa program w mapę emocji

W tegorocznym programie znalazło się sześć sekcji tematycznych. Obok dobrze znanych filarów, takich jak Amerykańscy Niezależni i Festiwalowe Hity, pojawiły się bloki, które prowadzą widza przez zupełnie różne nastroje. Są więc Nastoletnie Dramaty, Polityczne Fikcje, Sprawy Kryminalne i sekcja poświęcona dojrzałości, pokazująca, że kino niezależne lubi patrzeć na życie z bliska, bez wygładzania krawędzi.

W praktyce oznacza to program mocno rozpięty między intymnością a większymi tematami. Raz ekran przyciąga historią dorastania, innym razem wchodzi w spór o władzę albo w ciemniejsze rejony ludzkich motywacji. W Krakowie trwa to od 24 kwietnia do 3 maja, a festiwal od początku stawia na widza, który nie chce tylko obejrzeć filmu, ale też wyjść z niego z pytaniem w głowie.

Debiuty i polskie filmy walczą o uwagę bez taryfy ulgowej

Najważniejszą osią festiwalu pozostają dwa konkursy. W międzynarodowym Wytyczaniu Drogi o Krakowską Nagrodę Filmową Andrzeja Wajdy rywalizują debiuty i drugie filmy twórców z różnych stron świata. Zestaw jest szeroki i nieprzewidywalny: od kameralnego „Complaint No. 713317”, przez grecką dystopię „Gorgonà”, po chorwackie „Honey Bunny” i „The Invisibles” o przemianie artystki burleski.

W tym samym konkursie znalazło się też miejsce na kino bardziej czułe i osobiste. „The Son and the Sea” opowiada o dojrzewaniu, „Before/After” bierze na warsztat wspólną podróż do Stambułu, a „Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej” Emi Buchwald przynosi polski akcent i opowieść o rodzeństwie oraz więziach, które nie pękają tak łatwo. Obok nich pojawiają się jeszcze „Treat Her Like a Lady”, sudańska „Cotton Queen” i „Renovation”, która przez remont mieszkania przygląda się doświadczeniu pokolenia milenialsów.

Konkurs Polskich Filmów Fabularnych też nie szuka wygody. Z jednej strony daje rodzinne tajemnice w „Klarnet” i fantasy z „LARP. Miłość, trolle i inne questy”, z drugiej przynosi „Miłe kobiety”, „Pojedynek”, „Trzy miłości”, „Brat”, „Zimę pod znakiem Wrony”, „Ministrantów”, „Dobrego chłopca” i „Wielką Warszawską”. To zestaw, który obejmuje zarówno historię i wiarę, jak i współczesne napięcia, ambicje oraz potrzebę opowiedzenia o polskim doświadczeniu bez ozdobników.

Krakowskie plenerowe ekrany przyciągają widzów po zmroku

OFF CAMERA nie zamyka się w salach. Jedną z najmocniejszych stron festiwalu pozostają pokazy plenerowe, rozrzucone po kilku charakterystycznych miejscach Krakowa. To tam kino wychodzi do ludzi w najprostszej formie: pod otwartym niebem, z własnym rytmem miasta w tle.

W tegorocznym programie pokazów pod gołym niebem znalazły się między innymi:

  • Kino w Ogrodzie Botanicznym – polska premiera „Milczącej przyjaciółki” oraz „Gaucho, Gaucho” i „The Last Showgirl”
  • Kino na Rynku Podgórskim – „Father, Mother, Sister, Brother”, „Bird” i „Życie dla początkujących”
  • Kino na Placu Szczepańskim – „Perfect Days”, „Aftersun”, „Wszystkie odcienie światła” i „Droga do Vermiglio”
  • Kino przy Galerii Krakowskiej – „Najgorszy człowiek na świecie”, „Ścieżki życia”, „Być kochaną”, a także propozycje familijne: „O psie, który jeździł koleją”, „Kajtek Czarodziej”, „Emma i czarny jaguar” oraz „Ozi. Głos deszczowego lasu”

Program uzupełniają jeszcze pokazy specjalne. Wśród nich znalazły się „Powidoki”, ostatni film Andrzeja Wajdy, oraz „Dzikie róże” Anny Jadowskiej. Festiwal składa też hołd Wojciechowi Smarzowskiemu, przypominając jego najważniejsze tytuły, od „Róży” przez „Pod mocnym aniołem” po „Dom dobry”. Widać wyraźnie, że OFF CAMERA nie ogranicza się do przeglądu nowości – buduje też pamięć o kinie, które zostaje z widzem na dłużej.

na podstawie: Urząd Miasta Krakowa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Krakowa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.