Krakowski dziennik wraca do rozmowy o pamięci i rodzinie

Krakowski dziennik wraca do rozmowy o pamięci i rodzinie

W Krakowie znów pojawia się temat, który działa trochę jak wehikuł - wystarczy otworzyć stary zapis, by wejść w życie miasta sprzed lat. W Bibliotece PAU i PAN dr Karolina Grodziska ma opowiedzieć o dziennikach, wspomnieniach i tym, jak prywatne notatki potrafią z czasem stać się ważnym kawałkiem historii 📚

  • Z zapisków rodzinnych wyrasta historia większa niż domowy album
  • Dziennik Stanisława Grodziskiego daje tej opowieści bardzo osobisty punkt zaczepienia

Z zapisków rodzinnych wyrasta historia większa niż domowy album

Karolina Grodziska od lat prowadzi słuchaczy przez opowieści o dawnych czasach bez zadęcia, za to z wyraźnym wyczuciem szczegółu. Tym razem punktem wyjścia staje się nie tylko sama tradycja pisania dzienników, ale też pytanie, dlaczego takie zapiski mają znaczenie dla najbliższych - i dlaczego po latach zaczynają mówić coś ważnego także o całych społecznościach.

To właśnie w takich notatkach widać codzienność bez retuszu: zwyczaje, język epoki, rodzinne relacje, a czasem po prostu sposób patrzenia na świat. Właśnie dlatego dzienniki potrafią być jednocześnie źródłem historycznym, literackim i obyczajowym. ✍️

Dziennik Stanisława Grodziskiego daje tej opowieści bardzo osobisty punkt zaczepienia

Tym razem cała opowieść opiera się na drugim wydaniu dziennika dziadka badaczki - Stanisław Grodziski 1889–1946. Dziennik krakowskiego adwokata. To ważny trop, bo z prywatnej rodzinnej historii robi się tu konkretna perspektywa na Kraków i jego dawnych mieszkańców.

Taki zapis nie jest tylko wspomnieniem dla bliskich. Z czasem staje się świadectwem epoki, które pozwala zobaczyć miasto i ludzi w bardziej bezpośredni sposób niż w podręcznikach. I właśnie w tym tkwi siła podobnych spotkań - w prostym odkrywaniu, że historia często zaczyna się od pojedynczego zeszytu, kartki albo regularnie prowadzonych notatek 🙂

na podstawie: Biblioteka Kraków.