[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga – Hutnik Kraków – Chojniczanka Chojnice 1:1. Gospodarze prowadzili do przerwy, ale punkt został podzielony

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga – Hutnik Kraków – Chojniczanka Chojnice 1:1. Gospodarze prowadzili do przerwy, ale punkt został podzielony

Hutnik Kraków zremisował z Chojniczanką Chojnice 1:1 w 29. kolejce Betclic 2. ligi, choć do przerwy prowadził 1:0. Na Suche Stawy przyszło w sobotę sporo emocji, bo krakowianie długo mieli ten mecz pod kontrolą, ale po zmianie stron goście znaleźli sposób na wyrównanie i wywieźli z Krakowa punkt.

Hutnik złapał rytm przed przerwą

Pierwsza połowa układała się po myśli gospodarzy. Hutnik grał cierpliwie, nie pchał się na siłę do przodu, ale potrafił wykorzystać moment, kiedy rywal na chwilę stracił czujność. W 44. minucie A. Basse dał krakowianom prowadzenie i na przerwę gospodarze schodzili z poczuciem, że plan działa.

Nie był to jednak mecz bez napięcia. Już w 13. minucie żółtą kartkę obejrzał P. Kielis, a spotkanie od początku miało twardszy, momentami bardziej fizyczny charakter. Hutnik, który przystępował do tego starcia jako zespół z 10. miejsca i dorobkiem 39 punktów, miał swoje argumenty, ale Chojniczanka nie zamierzała się tylko bronić.

Po przerwie goście przyspieszyli i dopięli swego

Po zmianie stron obraz gry zaczął się powoli przechylać na stronę przyjezdnych. Chojniczanka odpowiedziała już po przerwie, a trener gości szybko zareagował korektą w składzie. W 46. minucie pojawił się P. Olejnik, a z boiska zszedł J. Zywicki. To był sygnał, że ekipa z Chojnic chce przyspieszyć i mocniej ruszyć na Hutnika.

Plan przyniósł efekt w 67. minucie, gdy V. Sabala doprowadził do remisu. Dla gości był to gol ważny nie tylko sportowo, ale i mentalnie, bo pozwolił uratować punkt w meczu, który długo nie układał się po ich myśli. Chojniczanka, będąca przed tą kolejką na 8. miejscu z 42 punktami, przedłużyła serię bez porażki, ale po końcowym gwizdku w ekipie z Chojnic i tak było czuć niedosyt.

Po spotkaniu trener gości Krzysztof Świątek nie ukrywał rozczarowania. Dał do zrozumienia, że jego drużyna sama w zbyt wielu momentach komplikowała sobie życie, przez co nie wyglądało to tak, jak chcieli. I rzeczywiście, remis 1:1 bardziej zabrzmiał jak okazja, która wymknęła się z rąk, niż jak pełne zadowolenie z wyjazdu do Krakowa.

W końcówce arbiter sięgał jeszcze po kartki. W 74. minucie został upomniany M. Tkocz, a w 89. minucie żółty kartonik zobaczył również D. Burka. Hutnik próbował jeszcze szukać rozstrzygnięcia po kolejnych zmianach, ale druga bramka już nie padła. Krakowianie rotowali składem w środku i w końcówce, jednak nie udało się przełamać dobrze zorganizowanej Chojniczanki.

Ostatecznie w Krakowie padł remis, który dla Hutnika oznacza kolejny punkt do tabeli, ale też lekki żal, bo prowadzenie było na wyciągnięcie ręki. Z kolei goście mogą wracać do domu z poczuciem, że uratowali wynik w meczu, w którym długo nie byli stroną dyktującą warunki. W końcówce sezonu takie spotkania potrafią ważyć sporo, a w tabeli wciąż zostaje niewielka różnica między obiema drużynami.

Hutnik KrakówStatystykaChojniczanka Chojnice
1Gole1