[PIŁKA NOŻNA] Legia Warszawa – Cracovia 1:0 – PKO BP Ekstraklasa: wyjazdowe rozczarowanie dla Pasów

3 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Legia Warszawa – Cracovia 1:0 – PKO BP Ekstraklasa: wyjazdowe rozczarowanie dla Pasów

Legia Warszawa – Cracovia 1:0 (1:0) – tak zakończył się wieczór na Stadionie Wojska Polskiego, gdzie jako goście z Krakowa wracamy do domu z pustymi rękami po meczu 24. kolejki PKO BP Ekstraklasy.

Mecz ułożył się dla nas pechowo już w pierwszej połowie. W 31. minucie, dopiero siedem minut po wejściu na boisko, M. Rajovic – zmiennik wpuszczony za Antonio Čolaka w 24. minucie – umieścił piłkę w siatce i to trafienie okazało się jedynym tego wieczoru. Cracovia miała optyczną przewagę w posiadaniu piłki – 59% do 41% – ale nie przełożyła jej na gole. Warszawiacy byli bardziej skuteczni przy mniejszej liczbie sytuacji.

Obie drużyny wystąpiły w ustawieniu 3–4–3; trenerzy Marek Papszun i Luka Elsner desygnowali do gry m.in. Ottó Hindricha i Sebastiana Madejskiego między słupkami. Nasz zespół szukał gry przez środka i skrzydła, kontrolował tempo, lecz finalnie oddaliśmy tylko trzy celne strzały przy czterech celnych próbach Legii. Rzutów rożnych było niewiele – 4 do 3 – a liczba fauli pokazuje nastrój starcia: 19 przewinień Legii wobec 15 Cracovii.

Decydujący moment – szybkie wejście Rajovica i żółte kartki

Najważniejszy moment spotkania nastąpił po zmianie personalnej Legii w 24. minucie. Rajovic pojawił się na murawie i w 31. minucie trafił, domykając akcję gospodarzy. To przykład, jak jedno zagranie może przesądzić o losach meczu – mimo że jako zespół mieliśmy więcej piłki i dłużej budowaliśmy ataki, konkret przyniosła dopiero ta eskapada zmiennika. W drugiej części spotkania tempo wzrosło, ale konkretów było jak na lekarstwo.

Sędzia Patryk Gryckiewicz zapisał na kartkach szereg upomnień: dla nas żółtą kartkę otrzymał Rafał Augustyniak w 75. minucie, a po stronie gospodarzy byli karani Oskar Wójcik (40’), Martin Minchev (57’) i Mateusz Klich (65’). Minchev jeszcze przed przerwą wyróżnił się irytującym wejściem – po czym został również zmieniony w 59. minucie.

Długie listy zmian po obu stronach świadczyły o próbach ożywienia gry – u nas między innymi Bartosz Kapustka zastąpiony został przez Damiana Szymańskiego, a Vahan Bichakhchyan oddał miejsce Radosławowi Adamskiemu. Niestety żadne z roszad nie odwróciły wyniku.

Co to oznacza dla tabeli i co dalej

To był cios tym bardziej dotkliwy, że Legia, choć nisko w tabeli, potrafiła wykorzystać moment. Po tej porażce Cracovia pozostaje na 6. miejscu z 33 punktami, a Legia wskoczyła nieco wyżej z 25 punktami, okupując 17. pozycję. Za tydzień czeka nas kolejny test – już 14 marca u siebie podejmiemy Wisłę Płock , a wcześniej musimy przepracować zespół i szukać skuteczniejszych rozwiązań w ofensywie.

Dla kibiców z Krakowa to mecz do przeanalizowania – dużo posiadania, za mało konkretów. Wyjazdy takie jak ten pokazują, że w lidze liczy się nie tylko kontrola gry, ale przede wszystkim umiejętność zamknięcia akcji. Trener Luka Elsner będzie miał parę dni, by znaleźć odpowiedzi przed kolejnymi ligowymi wyzwaniami.

Relacja dla portalu faktykrakowa | Kraków.

Legia WarszawaStatystykaCracovia
1Gole0
41%Posiadanie59%
4Strzały celne3
5Strzały niecelne5
14Strzały łącznie10
5Strzały zablokowane2
7Strzały w polu karnym5
7Strzały spoza pola5
4Rzuty rożne3
19Faule15
1Spalone0
1Żółte kartki3
3Interwencje bramkarza3
360Liczba podań526
266Podania celne424
74%Skuteczność podań81%

Autor: redakcja sportowa faktykrakowa.pl