Fotografia z Bielan – jak budowa nowego zakładu wodociągowego zmieniła oblicze Krakowa

Na ceglanej ścianie Zakładu Uzdatniania Wody Bielany wciąż wisi czarno-biała fotografia, która łączy techniczny triumf z intymnym, dziecięcym gestem. W jednym kadrze widać surowy plac budowy i dziewczynkę w kapeluszu – obraz, który opowiada o przemianie miasta. W Krakowie ta historia pamiętana jest jako początek dostarczania wody z systemu, który działa do dziś.
- Zakład Uzdatniania Wody Bielany – cegła, maszyny i fotografia, która przetrwała dekady
- Dziewczynka na zdjęciu – znak chwili i pytania o tożsamość
- Uroczyste otwarcie i słowa, które przeszły do relacji prasowych
Zakład Uzdatniania Wody Bielany – cegła, maszyny i fotografia, która przetrwała dekady
Na podkrakowskich Bielanach wzniesiono jedną z najnowocześniejszych na owe czasy stacji pomp. Budynek, rozpoznawalny po czerwonej cegle, do dziś kojarzy się z początkiem sieci, która miała uczynić wodę pitną powszechnie dostępną. Na ścianie jednej z sal zakładu wisi archiwalny negatyw – na pierwszym planie stoi mała dziewczynka, w tle widać rozkopaną ziemię i robotników przy maszynach. Obiekt przy ulicy Księcia Józefa stał się symbolem modernizacji, a zdjęcie przypomina, że inwestycja miała wymiar zarówno techniczny, jak i społeczny.
Dziewczynka na zdjęciu – znak chwili i pytania o tożsamość
Fotografia przyciąga uwagę nie tylko ze względu na monumentalność budowy, lecz także z powodu pojedynczej postaci — dziecka ubranego odświętnie, z parasolką i bukietem dzikich kwiatów. W źródłach pojawiają się przypuszczenia, że to może być Jadwiga, córka projektanta Romana Kajetana Ingardena, który nadzorował prace na Bielanach. Nie ma jednak pewności, kto dokładnie znalazł się w kadrze — imię, wiek i okoliczności obecności dziewczynki pozostają elementem lokalnej zagadki. Sam obraz działa jak most między osobistą historią rodziny inżyniera a publiczną opowieścią o rozwoju miasta.
„Nie zrażajcie się, Panowie wielkimi kosztami, jakie pociągnie za sobą urządzenie wodociągu, bo koszta przeminą, korzyści zaś będą wieczne!”
— Józef Dietl
Uroczyste otwarcie i słowa, które przeszły do relacji prasowych
Oficjalne uruchomienie systemu wodociągowego odbyło się podczas uroczystości, o której relację zamieścił ówczesny dziennik «Czas». Uczestnicy zgromadzili się najpierw na mszy w Bazylice Mariackiej, potem przejechali do Bielan, gdzie zaprezentowano halę maszyn oraz wielki fontannowy wodotrysk na dziedzińcu zakładu. Prezydent miasta Józef Edward Friedlein otrzymał od władz zakładu symboliczne klucze i – jak podaje prasowy opis tamtego dnia – wypowiedział słowa, które stały się swoistym mottem otwarcia:
„Bogu na chwałę, ludziom na pożytek”
— Józef Edward Friedlein
Oficjalne uruchomienie systemu przypisuje się dniowi, który na trwałe wszedł do historii miejskiej infrastruktury. Od tamtej pory sieć rozwijała się, a pracownicy Wodociągów Miasta Krakowa przypominają, że dostarczanie wody zmodernizowaną metodą z Wisły zmieniło codzienność krakowian.
W końcu to przedsięwzięcie techniczne miało realne konsekwencje dla zdrowia i komfortu życia – z sieci przestały zależeć jedynie studnie, a miasto zaczęło korzystać z systemu scentralizowanego zasilania w wodę. Dziś, stojąc przed ceglanym budynkiem na Bielanach lub patrząc na reprodukcję tamtej fotografii, łatwo dostrzec, że inwestycja była początkiem długotrwałej opieki nad miejskim zasobem wody – prowadzonej przez spółkę, która podkreśla swoją obecność w Krakowie od ponad 125 lat.
na podstawie: Wodociągi Kraków.
Autor: krystian

