„Faust” w Operze Krakowskiej. Historia o czasie, pysze i próbie ocalenia

Grupa osób pozuje do pamiątkowego zdjęcia na scenie z czerwonym tłem promocyjnym Opery Krakowskiej i województwa małopolskiego.

FOT. Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego

Na scenie pojawia się stary reżyser, pusty teatr i pytanie o to, co można jeszcze odzyskać, gdy młodość dawno minęła. W Operze Krakowskiej zadebiutował „Faust” Charles’a Gounoda w reżyserii Michała Znanieckiego. Nowa inscenizacja sięga po klasykę, ale prowadzi ją przez wspomnienia krakowskiego teatru, zawodowe wypalenie i pragnienie ponownego kontaktu ze sztuką.

Pusty teatr staje się początkiem opowieści o Fauście

Premiera odbyła się 16 października. W przedstawieniu Faust nie jest wyłącznie uczonym znanym z dzieła Goethego. To przede wszystkim starszy, gasnący reżyser, który po nieudanej próbie i przed niedoszłą premierą próbuje wrócić do tekstu, dawnych inspiracji oraz własnej twórczej energii.

Michał Znaniecki buduje tę historię wokół konfrontacji z przemijaniem. Bohater chce kupić czas i odzyskać młodość, jednak spotkanie z Mefistem nie prowadzi go prostą drogą do spełnienia. Zamiast łatwych uciech pojawia się podróż przez klasykę, pamięć teatru, historię Polski i najważniejsze doświadczenia artystyczne.

„Spektakl robi olbrzymie wrażenie.” – powiedziała Iwona Gibas z Zarządu Województwa Małopolskiego.

W spektaklu pojawiają się również motywy znane z opery Gounoda – Małgorzata, Mefisto, sceny ogrodowe, pojedynki i anielskie chóry. Reżyser przesuwa jednak środek ciężkości w stronę metafizycznego namysłu nad pychą, utratą sił i próbą odnalezienia sensu.

Klasyczna opera spotyka historię krakowskiej sceny

Znaniecki rozpoczyna przedstawienie od dialogu Dyrektora teatru z Poetą, nawiązującego do tekstu Goethego. Dzięki temu „Faust” staje się nie tylko opowieścią o pakcie z Mefistofelesem, lecz także sceniczną rozmową o teatrze, jego mistrzach i przedstawieniach, które zapisały się w pamięci.

Bohater odrzuca drogę opartą wyłącznie na cielesnych przyjemnościach. Po rozczarowaniu światem klasyki wraca do Małgorzaty i podejmuje próbę jej ocalenia. W tej decyzji splatają się osobiste wyrzuty sumienia, wiara oraz pytanie, czy człowiek może naprawić skutki własnej pychy.

„Opera ta otwiera nas na wiele światów. Tych namacalnych i tych we śnie.” – mówi Michał Znaniecki, reżyser i scenograf przedstawienia.

Premierowa inscenizacja łączy więc rozpoznawalną historię z opowieścią o przemijaniu artysty. Dla widzów ważnym punktem odniesienia będzie nie tylko muzyka Gounoda, lecz także pytanie, czy wspomnienia i sztuka mogą pomóc odzyskać utracone poczucie sensu. Opera Krakowska zaprasza na kolejne spektakle „Fausta”.

na podstawie: Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji