[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 4 (Grupa IV) – MUKS Sokół Kolbuszowa Dolna – Wisła Kraków II 1:0

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 4 (Grupa IV) – MUKS Sokół Kolbuszowa Dolna – Wisła Kraków II 1:0

Dziewiąte i dziesiąte miejsce, a przy obu drużynach po 16 punktów – tabela pokazywała, jak niewiele dzieli Sokół i rezerwy Wisły. W sobotnim meczu 13. kolejki MUKS Sokół Kolbuszowa Dolna wygrał z Wisłą Kraków II 1:0. Trzy punkty zostały u gospodarzy, a krakowianie wrócili bez punktowej zdobyczy ze spotkania z bezpośrednim sąsiadem w ligowym zestawieniu.

Dla kibiców Wisły wynik jest tym bardziej przykry, że ostatnie bezpośrednie mecze układały się po myśli krakowskiej drużyny. Rezerwy wygrały oba poprzednie spotkania z Sokołem, w tym marcowe starcie u siebie 2:0. Tym razem przewagi z tamtych meczów nie udało się przełożyć na boisko. Choć Wisła rozpoczęła odważniej, z czasem coraz więcej do powiedzenia mieli gospodarze. O wyniku rozstrzygnęła jedna akcja w drugiej części gry, ale wcześniej krakowian przed stratą gola uratował Jakub Stępak.

Stępak zatrzymał karnego, Sokół nadal szukał gola

Pierwszy kwadrans mógł dawać gościom nadzieję, że to oni będą częściej stwarzać zagrożenie. Później obraz meczu zaczął się zmieniać na korzyść Sokoła. Najważniejszy moment przed upływem pół godziny przyszedł w 25. minucie, gdy po zagraniu ręką Karola Dziedzica gospodarze otrzymali rzut karny. Do piłki podszedł Bartłomiej Wiktor, lecz Stępak obronił jego strzał. Wisła uniknęła straty bramki w chwili, w której spotkanie mogło wyraźnie skręcić w stronę gospodarzy.

Obrona bramkarza miała dla krakowian szczególną wagę także w świetle wydarzeń z poprzedniego tygodnia. Stępak wrócił wówczas po urazie, a rezerwy Wisły pokonały JKS Jarosław dzięki zwycięskiej bramce Karola Tokarczyka, który również był po długiej przerwie spowodowanej kontuzją. W Kolbuszowej Dolnej to interwencja Stępaka pozwoliła gościom zejść na pierwszą część meczu z bezbramkowym remisem. Sokół miał świetną okazję, ale jej nie wykorzystał; przy stanie 0:0 wszystko pozostawało otwarte.

Maj wykorzystał dośrodkowanie Zycha

Rozstrzygnięcie nadeszło w 65. minucie. Jakub Zych dośrodkował, a Przemysław Maj uderzeniem głową zdobył jedyną bramkę spotkania. Kilka minut później Maj znów próbował zaskoczyć Wisłę, tym razem jednak bramkarz gości obronił jego strzał. Gospodarze nie powiększyli prowadzenia, więc krakowianom do wyrównania nadal wystarczał jeden gol.

Dla Sokoła udział Zycha i Maja w bramkowej akcji miał dodatkowy kontekst. Na początku września Sławomir Szeliga mówił, że urazy obu zawodników utrudniały dobór składu. Wspominał również o Marcinie Mokrzyckim, wracającym wtedy po kontuzji. W sobotę Mokrzycki po raz pierwszy w tym sezonie rozpoczął mecz w podstawowym składzie gospodarzy. To szczegóły ważne dla obrazu drużyny, ale na wynik zapracowała przede wszystkim skuteczność w akcji z 65. minuty.

Wisła miała jeszcze szansę, by wywieźć remis. W 78. minucie goście stworzyli groźną okazję, lecz Patryk Kusak skutecznie interweniował. Więcej bramek już nie padło i wynik 1:0 utrzymał się do ostatniego gwizdka. Volodymyr Khorolskyi nazwał zwycięstwo zasłużonym. Mówił też, że po porażce w poprzednim spotkaniu drużyna musiała wyjaśnić sobie kilka spraw i przeciwko Wiśle zagrała odważniej.

Krakowian czeka teraz powrót do ligowej rywalizacji u siebie: 24 października zagrają z Wisłoką Dębica. Potem, 30 października, zmierzą się z KS Wieczystą Kraków II. Sokół w następnej kolejce pojedzie do KSZO 1929. Sobotni mecz zostawił Wiśle prosty rachunek – Stępak obronił karnego i długo utrzymywał zespół w grze, ale jedna celna akcja gospodarzy wystarczyła, by punkty zostały w Kolbuszowej Dolnej.

MUKS Sokół Kolbuszowa DolnaStatystykaWisła Kraków II
1Gole0
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły