[PIŁKA NOŻNA] Sokół Kleczew – Hutnik Kraków 1:2 w Betclic 2. lidze. Krakowianie jadą na mecz z Chojniczanką po wygranej

[PIŁKA NOŻNA] Sokół Kleczew – Hutnik Kraków 1:2 w Betclic 2. lidze. Krakowianie jadą na mecz z Chojniczanką po wygranej

Przed sobotnim spotkaniem z Chojniczanką Chojnice Hutnik ma wreszcie wynik, na który czekał od półtora miesiąca. Krakowianie wygrali w niedzielę na wyjeździe z Sokołem Kleczew 2:1, choć do zwycięstwa potrzebowali jeszcze jednego gola po tym, jak grający w dziesiątkę gospodarze doprowadzili do remisu. Teraz mogą przygotowywać się do najbliższego meczu z przełamaną serią bez wygranej.

Dla kibiców z Krakowa to istotna zmiana nastroju. Hutnik przystępował do 11. kolejki Betclic 2. ligi jako czwarta drużyna tabeli, z 18 punktami, ale jego ostatnie tygodnie trudno było uznać za udane. Po wrześniowej porażce ze Śląskiem II Wrocław miał już trzy spotkania z rzędu bez zwycięstwa. Na początku października bilans czterech ostatnich meczów wyglądał jeszcze gorzej: remis i trzy porażki. Miejsce w czołówce nie usuwało więc pytania, kiedy zespół znów wygra.

Wyjazd do Kleczewa dawał taką możliwość, choć gospodarze również mieli o co grać. Sokół zajmował przed meczem 16. miejsce z ośmioma punktami, a w pięciu poprzednich spotkaniach zanotował trzy porażki i dwa remisy. Niedzielne południe na Stadionie Miejskim w Kleczewie przyniosło jednak Hutnikowi znacznie trudniejszą przeprawę, niż mógłby sugerować sam wynik.

Czerwona kartka nie zatrzymała Sokoła

Pierwszy gol padł w 29. minucie – prowadzenie Hutnikowi dał B. Florek. Cztery minuty później Sokół został osłabiony. Śpiewak, ukarany wcześniej żółtą kartką za próbę wymuszenia rzutu karnego, zobaczył drugą po tym, jak kopnął w czoło interweniującego bramkarza gości. Gospodarze musieli więc od 33. minuty szukać odpowiedzi w dziesiątkę.

I znaleźli ją jeszcze przed zejściem do szatni. Po faulu na Filipie Adamskim arbiter podyktował rzut karny, a Bartłomiej Juszczyk wykorzystał jedenastkę w 45. minucie. Hutnik miał przewagę jednego zawodnika, lecz przy stanie 1:1 zaczynał drugą połowę z zadaniem odzyskania prowadzenia. Samo osłabienie rywala nie wystarczyło, by spokojnie dowieźć korzystny rezultat.

Krakowianie odpowiedzieli szybko. W 51. minucie akcję Oskara Zawady skutecznie zakończył Kacper Rzepka, zdobywając swoją pierwszą bramkę w tym sezonie. Wynik zmienił się na 2:1 dla gości i już taki pozostał. Sokół nie zrezygnował z prób wyrównania, dlatego Hutnik musiał bronić jednobramkowej przewagi do ostatnich minut.

Oba zespoły korzystały później ze zmian. W Hutniku boisko opuścili między innymi Florek i Rzepka, autorzy goli, a wśród gospodarzy zmieniony został Juszczyk, który trafił z rzutu karnego. Sam przebieg meczu przypomina jednak, że gościom nie wystarczyło raz objąć prowadzenia: po odpowiedzi Sokoła musieli wypracować je ponownie, a następnie utrzymać.

Z Kleczewa do meczu z Chojniczanką

Najbliższy sprawdzian Hutnika to sobotnie spotkanie u siebie z Chojniczanką Chojnice, zaplanowane na 17 października. Po nim krakowian czekają jeszcze domowe mecze z Olimpią Grudziądz 24 października i Rekordem Bielsko-Biała 31 października. Wygrana w Kleczewie nie mówi, jak potoczą się te spotkania, ale pozwala podejść do pierwszego z nich bez ciągnącej się za drużyną serii meczów bez zwycięstwa.

Sokół ma mniej czasu na rozpamiętywanie niedzielnego wyniku. W następnej kolejce, 18 października, zagra na wyjeździe z Resovią Rzeszów, a pięć dni później podejmie Śląsk II Wrocław. Dla gospodarzy spotkanie z Hutnikiem pozostanie historią niewykorzystanej szansy na punkt mimo gry w osłabieniu. Dla gości – wyjazdem, z którego po trudnym fragmencie sezonu wracają z wygraną.

Sokół KleczewStatystykaHutnik Kraków
1Gole2
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły