[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – Cracovia – GKS Katowice 4:2, krakowianie znów górą w tej rywalizacji

[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – Cracovia – GKS Katowice 4:2, krakowianie znów górą w tej rywalizacji

Trzy zwycięstwa Cracovii w pięciu poprzednich meczach z GKS Katowice, w tym wygrana 3:2 pod koniec września, miały w niedzielę ciąg dalszy: krakowianie pokonali u siebie GKS 4:2. W spotkaniu 9. kolejki Tauron Hokej Ligi gospodarze, zajmujący piąte miejsce z 15 punktami, okazali się lepsi od siódmych w tabeli katowiczan, którzy mieli 13 punktów.

Dwie tercje, cztery bramki gospodarzy

Poprzednie starcie tych drużyn odbyło się 29 września w Katowicach i skończyło zwycięstwem Cracovii 3:2. Rewanż przyniósł więcej bramek, a dla miejscowych zaczął się znakomicie. Już w 00. minucie trafił J. White, któremu asystował S. Montgomery. Z perspektywy krakowskich kibiców trudno było wymarzyć sobie lepsze otwarcie: zanim mecz na dobre się rozwinął, gospodarze mieli prowadzenie i mogli budować wynik od stanu 1:0.

W 12. minucie pierwszej tercji zrobiło się 2:0. Bramkę zdobył D. Gorsanovs po podaniach O. Jaskiewicza i M. Ubowskiego. Taki rezultat utrzymał się do końca odsłony. Dla Cracovii oznaczał solidny początek kolejnego spotkania z przeciwnikiem, którego dwa tygodnie wcześniej udało się pokonać na wyjeździe. Dla GKS był to z kolei wynik wymagający odpowiedzi w pozostałych czterdziestu minutach.

Ta odpowiedź przyszła w 11. minucie drugiej tercji. P. Krezolek, przy asystach M. Michalskiego i S. Andersona, zdobył bramkę na 2:1. Radość katowiczan nie przełożyła się jednak na remis. Jeszcze w tej samej minucie D. Kapica podwyższył na 3:1 dla gospodarzy, korzystając z podań D. Berzinsa i J. Michalskiego. Dwie bramki zapisane w jednej minucie były najważniejszym zwrotem tej części meczu: GKS zmniejszył stratę, ale Cracovia natychmiast wróciła do dwubramkowego prowadzenia.

Na tym krakowianie nie poprzestali. W 18. minucie drugiej tercji S. Montgomery, wcześniej asystujący przy otwierającym trafieniu White’a, sam zdobył bramkę. Przy golu na 4:1 asysty zapisano J. White’owi i B. Dawidowi. White i Montgomery mieli więc udział przy pierwszym i ostatnim trafieniu gospodarzy w tej części spotkania. Po dwóch tercjach tablica pokazywała 4:1 – wynik, który dobrze oddawał skuteczność Cracovii w dotychczasowym przebiegu meczu.

GKS zmniejszył stratę, Cracovia utrzymała wynik

Katowiczanie zdobyli jeszcze jedną bramkę w trzeciej tercji. W 14. minucie M. Michalski trafił na 4:2 po podaniach J. Monto i P. Krezolka. Ten ostatni zakończył więc spotkanie z golem i asystą, podobnie jak White i Montgomery po stronie gospodarzy. Było to jednak ostatnie trafienie meczu. Cracovia nie strzeliła w trzeciej odsłonie, lecz zachowała dwubramkową przewagę wypracowaną wcześniej.

Dla krakowian to kolejny korzystny wynik w bezpośredniej rywalizacji z GKS. Przed niedzielnym meczem wygrali trzy z pięciu poprzednich spotkań z katowiczanami; teraz dołożyli następne zwycięstwo, tym razem przed własnymi kibicami. Znaczenie ma też ligowy kontekst: według podanych zestawień Cracovia zajmowała piąte miejsce z 15 punktami, a GKS był siódmy z 13. Obie drużyny dzieliły więc tylko dwie lokaty i dwa punkty.

Jeszcze pod koniec września wokół obu zespołów nie brakowało trudnych tematów. Cracovia potwierdziła wtedy zaufanie do Bartosza Grzelaka, prowadzącego drużynę od kwietnia, mimo słabszych wyników. Z kolei GKS miał za sobą trzy ligowe porażki z rzędu, odnotowane przed 28 września. Niedzielne spotkanie nie sprowadzało się jednak do tamtych okoliczności. Na lodzie gospodarze szybko objęli prowadzenie, odpowiedzieli na pierwszą bramkę rywali i dowieźli wynik 4:2. Dla kibiców Cracovii to następny udany rozdział tegorocznych spotkań z katowiczanami.

CracoviaStatystykaGKS Katowice
4Bramki2
2I tercja0
2II tercja1
0III tercja1
5Pozycja7
15Punkty13
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły