Picasso spotyka polskie pikasiaki - ceramika, która wyszła z ram

Picasso spotyka polskie pikasiaki - ceramika, która wyszła z ram

FOT. Muzeum Narodowe w Krakowie

W Kamienicy Szołayskich w Krakowie talerze Pabla Picassa spotykają się z polską ceramiką, która po odwilży odważnie zerwała z szarością socrealizmu. Wystawa „Picasso i pikasiaki. Nowoczesna ceramika” pokazuje, jak światowa sztuka przeniknęła do fabryk, pracowni i codziennych wnętrz. 🏺

  • Sześć talerzy Picassa otwiera opowieść o nowoczesnej ceramice
  • „Picasso i pikasiaki. Nowoczesna ceramika” pokazuje polską odpowiedź na hiszpański styl
  • Kilkanaście pracowni dołącza do spotkania z mistrzem

Sześć talerzy Picassa otwiera opowieść o nowoczesnej ceramice

Picasso zainteresował się ceramiką dopiero w dojrzałym wieku, ale szybko zamienił ją w jedną ze swoich najważniejszych artystycznych fascynacji. W Atelier Madoura w Vallauris na południu Francji projektował i dekorował talerze oraz naczynia o zaskakujących kształtach. Później jego wzory powielano w krótkich seriach - od 25 do 500 egzemplarzy.

Do Polski artysta przywiózł 20 dużych fajansowych półmisków. Stało się to przy okazji jego udziału w Światowym Kongresie Intelektualistów w Obronie Pokoju, który odbywał się we Wrocławiu od 25 do 28 sierpnia 1948 roku. Półmiski najpierw pokazano w holu Politechniki we Wrocławiu, a następnie przekazano do zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie.

Na krakowskiej ekspozycji znalazło się sześć wybranych prac Picassa. To obiekty wyjątkowe: wczesne, własnoręcznie ryte i malowane przez artystę. Nie są jedynie efektownym dodatkiem do jego malarskiego dorobku. Pokazują moment, w którym ceramika przestała być dla niego rzemiosłem użytkowym, a stała się pełnoprawnym polem eksperymentu. 🎨

„Picasso i pikasiaki. Nowoczesna ceramika” pokazuje polską odpowiedź na hiszpański styl

Druga część wystawy prowadzi w stronę polskiego wzornictwa z połowy lat 50. XX wieku. Po październikowej odwilży projektanci mogli odsunąć zasady socrealizmu i sięgnąć po swobodniejsze formy. Pojawiły się asymetryczne, organiczne kształty, mocne kolory oraz abstrakcyjne i stylizowane dekoracje.

Właśnie przez te motywy polskie naczynia zaczęto potocznie nazywać „pikasiakami” albo „pik asami”. Ich twórcy nie kopiowali bezpośrednio dzieł słynnego Hiszpana. Raczej podejmowali podobny język: upraszczali formę, odważniej traktowali kolor i zamieniali zwykły talerz w mały przedmiot artystyczny.

Wśród prezentowanych obiektów są wyroby dekoracyjne i użytkowe z kilku polskich fabryk ceramiki. Wystawa przypomina też o roli Instytutu Wzornictwa Przemysłowego w Warszawie oraz fabrycznych ośrodków wzorcujących, gdzie powstawały projekty odpowiadające na potrzebę nowoczesności.

Kilkanaście pracowni dołącza do spotkania z mistrzem

Picassowskie półmiski oglądamy w towarzystwie ceramiki unikatowej autorstwa kilkunastu twórczyń i twórców z różnych środowisk artystycznych - od Krakowa po Gdańsk, od Warszawy po Wrocław. Na wystawie pojawiają się między innymi prace Julii Kotarbińskiej, Heleny Hussarskiej, Leszka Dutki, Andrzeja Trzaski oraz Heleny i Lecha Grześkiewiczów.

Taki układ pozwala spojrzeć na „pikasiaki” szerzej. To nie tylko modne naczynia z charakterystycznym ornamentem, lecz także zapis przemian w polskiej kulturze projektowej. W jednym miejscu spotykają się produkcja fabryczna, autorskie eksperymenty i przedmioty, które miały trafić do codziennego użytku.

Wystawę można oglądać w Kamienicy Szołayskich, oddziale Muzeum Narodowego w Krakowie, od 11 września 2026 roku do 7 lutego 2027 roku. Za przygotowanie ekspozycji odpowiada kuratorka dr Bożena Kostuch, koordynacją zajmuje się Natalia Gala, a aranżację przygotowała Marta Staszków. To propozycja zarówno dla osób zainteresowanych twórczością Picassa, jak i dla tych, którzy chcą odkryć, że historia polskiego designu potrafi zaczynać się od zwyczajnego talerza. ✨

na podstawie: Muzeum Kraków.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Muzeum Narodowe w Krakowie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji