Kraków zyskuje mistrzynię świata, a Kolna nową twarz na drodze do Los Angeles

Kraków zyskuje mistrzynię świata, a Kolna nową twarz na drodze do Los Angeles

FOT. Urząd Miasta w Krakowie

Na torze przy Kolnej znów zrobiło się głośno, ale tym razem nie za sprawą zawodów. Klaudia Zwolińska, jedna z najgłośniejszych postaci polskiego kajakarstwa slalomowego, związała się z Krakowem i od teraz ma reprezentować Krakowski Klub Kajakowy. W tle jest coś więcej niż zmiana barw klubowych – to sygnał, że miasto chce mocniej oprzeć sportowe ambicje na dyscyplinie, w której od lat ma mocny adres. Dla młodszych zawodników to widok mistrzyni świata na tym samym obiekcie, na którym sami budują formę.

  • Na Kolnej spotkały się ambicje miasta i zawodniczki
  • Tor, który od lat buduje krakowskie kajakarstwo
  • Mistrzyni, która chce zostawić po sobie więcej niż medale

Na Kolnej spotkały się ambicje miasta i zawodniczki

Informację ogłoszono podczas konferencji z udziałem Aleksandra Miszalskiego, Klaudii Zwolińskiej, Grzegorza Kotowicza, Zbigniewa Miązka i Bogusława Popieli. W praktyce oznacza to start współpracy między zawodniczką a Miastem Krakowem oraz nowy rozdział dla Krakowskiego Klubu Kajakowego, z którym Zwolińska będzie odtąd związana.

Prezydent Krakowa nie ukrywał, że miasto liczy na efekt wykraczający poza sam wynik sportowy.

– Mam ogromną przyjemność ogłosić, że Klaudia Zwolińska będzie reprezentować nasze miasto. Od teraz OSiR Kolna i Krakowski Klub Kajakowy będą jej domem – mówił Aleksander Miszalski.

Dla Krakowa to ruch ważny także wizerunkowo. Zawodniczka tej klasy nie tylko wzmacnia klub, ale też podbija rangę miejsca, które od lat jest jedną z najważniejszych sportowych wizytówek miasta.

Tor, który od lat buduje krakowskie kajakarstwo

Decyzja Zwolińskiej nie wzięła się znikąd. Kolna była dla niej miejscem dobrze znanym już wcześniej, bo to właśnie tu przez lata przygotowywała się do najważniejszych startów. Znajomy obiekt, mocne zaplecze treningowe i środowisko, które od dawna żyje kajakarstwem, sprawiły, że Kraków stał się naturalnym wyborem na kolejny etap kariery.

Grzegorz Kotowicz przypomniał przy okazji, jak dużą rolę odgrywa ten obiekt w polskim sporcie.

– Kraków ma jedyny sztuczny tor do kajakarstwa slalomowego w Polsce (…) Jest jednak wspaniałym narzędziem do wychowywania kolejnych pokoleń mistrzów – podsumował.

To ważne nie tylko dla środowiska kajakowego. Jedyny taki tor w kraju daje miastu przewagę, której nie da się łatwo podrobić, a jednocześnie pokazuje, że potrzebuje on dalszego rozwoju, jeśli ma nadążać za światowymi standardami.

Mistrzyni, która chce zostawić po sobie więcej niż medale

Sama Zwolińska nie ukrywa, że patrzy daleko poza najbliższy sezon. W jej planach są Letnie Igrzyska Olimpijskie w Los Angeles, ale równie mocno wybrzmiewa drugi cel – przyciągnięcie dzieci i młodzieży do kajakarstwa.

– Zmianę klubu i współpracę z Miastem Krakowem traktuję jako szansę na jeszcze lepsze przygotowania i możliwość dalszego rozwoju – podkreślała Klaudia Zwolińska.

Zawodniczka dodała też, że chce wykorzystać potencjał Kolnej i dołożyć własny udział w promowaniu dyscypliny wśród najmłodszych. W mieście, które ma jedyny w kraju sztuczny tor slalomowy, obecność takiej mistrzyni może działać jak magnes – nie w reklamowym sensie, ale bardzo konkretnie, przez codzienny kontakt z treningiem, ambicją i sportem na najwyższym poziomie.

na podstawie: Urząd Miasta Krakowa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Krakowie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.