UM Kraków: Krakowscy licealiści kosmicznie utalentowani
Sześciu uczniów II Liceum Ogólnokształcącego im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie zakwalifikowało się do konkursu CanSat, organizowanego przez Europejską Agencję Kosmiczną. Naszą misją jest budowa oraz wystrzelenie sondy ziemskiej, która będzie mierzyć zarówno temperaturę i ciśnienie, jak i… zanieczyszczenie powietrza podkreślają licealiści.
Tadeusz Mordarski
Fot. archiwum prywatne
Andrzej Szablewski, Maciej Gamrot, Damian Legutko, Jakub Czarny, Jakub Skupień i Piotr Niziołek to młodzi ludzie, którzy biorą udział w międzynarodowym konkursie zachęcającym do samodzielnego skonstruowania minisatelity i prowadzenia za jego pomocą badań naukowych. Licealiści mają już w tej materii niemałe doświadczenie. I śmiało przyznają:
Ze względu na to, że startowaliśmy w konkursie już w zeszłym roku i otrzymaliśmy wyróżnienie, tym razem zamierzamy wygrać konkurs w Polsce i awansować do finałów europejskich. Wydaje się, że ten cel jest całkiem realny. Podczas konstruowania satelity jesteśmy zobowiązani do wysyłania raportów. Są one wielostronicowe, pisane w języku angielskim. W raportach zawieramy dużo informacji technicznych, merytorycznych, opisujemy tam nasze misje i testy. Z nich otrzymujemy oceny. Z pierwszego raportu dostaliśmy 4,8 pkt na 5, z drugiego 9,6 na 10 opowiada jeden z uczestników.
Konkursowe satelity mają być lekkie, o rozmiarach zbliżonych do małej puszki po napoju. Satelita zostanie wyniesiony na pewną wysokość, 23 km: to nie jest jeszcze wysokość kosmiczna, dlatego mówimy, że to raczej sonda atmosferyczna tłumaczą uczestnicy.
Licealiści, których działania wspiera opiekun zespołu prof. Krzysztof Cichoń, w ramach konkursu muszą wykonać dwie misje: Pierwsza to misja podstawowa trzeba zagwarantować łączność radiową oraz przesył regularnych danych w postaci informacji o temperaturze do stacji naziemnej. Wymogiem konkursu jest też to, by zespół wymyślił swoją misję dodatkową. Tu mamy pole do popisu. Może to być choćby misja, podczas której zostaną zmierzone różne czynniki np. zaawansowane parametry atmosfery.
Czy zatem minisonda może być pomocna w mierzeniu zanieczyszczenia powietrza? Tak, oczywiście. Kiedy braliśmy udział w konkursie w ubiegłym roku, uznaliśmy, że to właśnie będzie nasza misja dodatkowa: zmierzenie zanieczyszczenia. Podczas testów w Krakowie te dane prezentowały się ciekawie. Finał konkursu odbywał się jednak w miejscu, gdzie zanieczyszczenia nie było bo był to poligon wojskowy koło Sandomierza. Tam dużo nie zmierzyliśmy, ale to, co nam się udało zrobić w Krakowie podczas testów, to jest nasze zgodnie przyznają młodzi naukowcy. I dodają: W tym roku naszą główną misją jest stworzenie takiego systemu sterowania satelitą, żeby móc go skierować w konkretne miejsce. Chcemy dokonać tego w nieco niekonwencjonalny sposób, przy pomocy śmigieł, które będą naprowadzać puszkę podczas opadania. Pozwoli to nam na robienie np. zdjęć podłoża albo zbieranie danych z konkretnego regionu.
Licealiści zgodnie podkreślają, że uczestnictwo w konkursie wiele ich nauczyło. Rok temu nie wiedzieliśmy praktycznie nic, jeśli chodzi o tematykę konkursową, a potem nauczyliśmy się bardzo dużo. Opracowywaliśmy materiał, który jest właściwie akademicki. Ze względu na konkurs uczyliśmy się elektroniki, programowania, modelowania 3D…
A jakie mają plany na przyszłość? Oczywiście wybieramy się na studia, celujemy w uczelnie zagraniczne. Myślimy o kierunkach związanych albo z elektroniką lub informatyką, albo z przemysłem kosmicznym. Dodają tez skromnie: W dzisiejszych czasach nawet tacy ludzie jak my, z takiego małego Krakowa, mogą marzyć o zajmowaniu się przemysłem kosmicznym. To nie wydaje się tak odległe jak jeszcze jakieś 30 lat temu, gdy do przemysłu kosmicznego miały dostęp tylko elity.
* Na zdjęciu od lewej: Andrzej Szablewski, Maciej Gamrot, Piotr Niziołek, Jakub Skupień, Damian Legutko i Jakub Czarny
Autor: krystian