Wojewoda Małopolski wspiera działania UJ w sprawie domów studenckich

Wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar wyraził swoje zaniepokojenie sytuacją w domach studenckich Uniwersytetu Jagiellońskiego „Kamionka”. Spotkanie z rektorem UJ, prof. dr. hab. Jackiem Popielem, miało na celu omówienie problemów związanych z nielegalnym zajęciem budynku przez grupę studentów.

  1. Wojewoda spotkał się z rektorem UJ.
  2. Nielegalne zajęcie budynku przez studentów.
  3. UJ dysponuje wolnymi miejscami w akademikach.
  4. Wojewoda podkreśla wagę przestrzegania zasad.

Wojewoda Klęczar, który ma bogate doświadczenie w pracy ze studentami, nie kryje swojego zdziwienia zachowaniem grupy studentów, która zajęła nieczynny dom studencki. Podkreśla, że decyzja o wyłączeniu obiektu z użytkowania była podyktowana względami bezpieczeństwa i niespełnianiem norm.

"Zawsze podkreślałem swój silny związek z krakowskim światem nauki. Przez dwie kadencje pełniłem funkcję przewodniczącego Samorządu Studentów Uniwersytetu Rolniczego. Byłem też przewodniczącym Porozumienia Samorządów Studenckich Uczelni Krakowa. Z tych doświadczeń zostało mi przekonanie, że studenci co do zasady są traktowani przez władze uczelniane po partnersku. Ale musi być spełniony podstawowy warunek. To mianowicie, że studenci nie mogą łamać obowiązujących zasad i praw." – mówi wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar.

W trakcie rozmowy z rektorem UJ, wojewoda zapoznał się z krokami podjętymi przez uczelnię w odpowiedzi na protest studentów. Działania te zostały opisane w oficjalnym stanowisku uczelni. Klęczar zwrócił uwagę na fakt, że decyzja o zamknięciu "Kamionki" była podjęta na podstawie opinii samych studentów, którzy wskazywali na niskie standardy i złą lokalizację budynku.

"Otrzymałem informację, że decyzja o zamknięciu domów studenckich „Kamionka” podejmowana była w oparciu o opinie ówczesnych studentów. Nie chcieli oni zamieszkiwać na terenie „Kamionki”. To studenci mówili o niskich standardach i złej lokalizacji. To studenci mówili o niespełnianiu przez ten obiekt ich oczekiwań." – dodaje wojewoda.

Wojewoda Klęczar podkreślił również, że Uniwersytet Jagielloński dysponuje obecnie wolnymi miejscami w innych domach studenckich, co czyni protest jeszcze bardziej niezrozumiałym.

"Uniwersytet Jagielloński dysponuje aktualnie ok. 30 wolnymi miejscami w domach studenckich. Liczba ta utrzymuje się na podobnym poziomie od połowy października 2023 roku. Po co zatem protest w sprawie miejsc w akademikach, jeśli uczelnia dysponuje wolnymi miejscami?" – zauważa Klęczar.

Na koniec wojewoda wyraził nadzieję, że studenci zrozumieją, iż dialog i przestrzeganie zasad są kluczem do rozwiązania problemów, nawiązując do dewizy Uniwersytetu Jagiellońskiego: „Plus Ratio Quam Vis” – „Więcej znaczy rozum niż siła”.

"Głęboko wierzę, że grupa protestujących studentów zrozumie, że więcej znaczy rozum niż siła, a protesty dla protestów – przy braku poszanowania praw i braku racjonalnego podejścia – nie mogą zyskać poparcia" – podsumowuje wojewoda małopolski.


Źródło: MUW