Rozmowy bez sceny wracają do Krakowa. Spotkanie w 3miejscu

Rozmowy bez sceny wracają do Krakowa. Spotkanie w 3miejscu

FOT. Urząd Miasta w Krakowie

Bez mikrofonów, bez sztywnej oprawy i bez dystansu, który często towarzyszy oficjalnym wydarzeniom – w Krakowie znów ma chodzić przede wszystkim o rozmowę. W połowie maja w jednym z bardziej nietypowych miejsc spotkają się osoby, którym zależy na mieście, relacjach i współpracy ponad podziałami. To spotkanie nie obiecuje wielkich deklaracji, ale właśnie dlatego może okazać się ważne. Czasem to przy wspólnym stole rodzą się najciekawsze pomysły.

  • W Pałacu Krzysztofory rozmowa ma być ważniejsza niż wystąpienia
  • „Trzecie miejsce” jako przestrzeń, w której rodzą się relacje
  • Poprzednie spotkania pokazały, że w Krakowie nie brakuje gotowości do współpracy

W Pałacu Krzysztofory rozmowa ma być ważniejsza niż wystąpienia

Trzecia odsłona cyklu „Spotkajmy się w 3miejscu” odbędzie się 13 maja w godzinach 14.00–18.00 w kawiarni społecznej „Zakręcony Pan Cogito”. To właśnie tam, w przestrzeni działającej w Pałacu Krzysztofory, organizatorzy chcą stworzyć warunki do swobodnej wymiany myśli, bez oficjalnej sceny i urzędowego tonu.

Spotkanie przygotowuje Artur Buszek, pełnomocnik prezydenta ds. organizacji pozarządowych. Jego pomysł opiera się na prostym założeniu: ludzie mają się spotkać po to, by rozmawiać, poznawać się i szukać wspólnego języka. Dla miasta to ważne, bo takie kontakty często później przekładają się na bardziej konkretne działania – od inicjatyw społecznych po współpracę między organizacjami.

„Trzecie miejsce” jako przestrzeń, w której rodzą się relacje

Cykl nawiązuje do koncepcji tak zwanych trzecich miejsc, opisanych przez Raya Oldenburga. Chodzi o przestrzenie inne niż dom i praca, w których łatwiej o zwykły, ludzki kontakt. Bez formalnych ram, za to z miejscem na rozmowę, wymianę doświadczeń i budowanie zaufania.

To nie jest teoria oderwana od codzienności. W takich punktach miasta zwykle zaczynają się znajomości, które później wracają w bardziej namacalnej formie – jako wspólne inicjatywy, pomoc przy projektach albo nowy sposób patrzenia na potrzeby mieszkańców. Właśnie dlatego podobne wydarzenia przyciągają nie tylko działaczy społecznych, ale też osoby, które po prostu chcą lepiej rozumieć, co dzieje się wokół nich.

Poprzednie spotkania pokazały, że w Krakowie nie brakuje gotowości do współpracy

Dotychczasowe edycje pokazały, że na takie rozmowy jest w Krakowie miejsce i odbiorcy. W różnych częściach miasta pojawiali się przedstawiciele organizacji społecznych, aktywiści i mieszkańcy zainteresowani tym, jak współtworzyć otoczenie bez wielkich deklaracji, za to z realnym słuchaniem się nawzajem.

Każde spotkanie miało własny rytm, ale wspólny był jeden element – otwartość. To ona sprawia, że nieformalne wydarzenia potrafią mieć większą siłę niż najbardziej dopracowane wystąpienia. Dają przestrzeń do wymiany doświadczeń, a czasem po prostu do zatrzymania się na chwilę i sprawdzenia, kto siedzi po drugiej stronie stołu.

na podstawie: Urząd Miasta w Krakowie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Krakowie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.