Groźby w sieci i wybite auto - policja zamknęła sprawę w Krakowie

Groźby w sieci i wybite auto - policja zamknęła sprawę w Krakowie

FOT. KMP Kraków

Na Kazimierzu policjanci zatrzymali mężczyznę wytypowanego po analizie nagrania z internetu. Śledczy połączyli go nie tylko z groźbami wobec grupy influencerów, ale też z uszkodzeniem samochodu zaparkowanego w centrum Krakowa. W sprawie pojawiły się mandaty na 9 tysięcy złotych, dozór i wniosek do Straży Granicznej.

Najpierw krakowscy policjanci z Komisariatu Policji I zatrzymali 19-latka, który pod koniec lutego na Rynku Głównym rozpylił gaz pieprzowy w kierunku grupy influencerów. Jak się okazało, nie był to odosobniony przypadek.

Tego samego dnia wieczorem funkcjonariusze z tej samej jednostki wrócili do kolejnego wątku. Na filmie opublikowanym w przestrzeni internetowej w poprzednim tygodniu przez jednego z influencerów, w rejonie ul. Grodzkiej, miał pojawić się mężczyzna grożący osobom biorącym udział w nagraniu. Policjanci z Komisariatu Policji I w Krakowie wspólnie z funkcjonariuszami Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie przeanalizowali materiał dowodowy, wytypowali podejrzanego i ustalili adres, pod którym miał przebywać.

W budynku w rejonie Kazimierza mundurowi potwierdzili obecność 31-latka będącego w ich zainteresowaniu. Po poinformowaniu go o powodzie interwencji zatrzymali go i przewieźli do komisariatu przy ul. Szerokiej, gdzie wykonano dalsze czynności.

Śledczy ustalili też, że mężczyzna ma na koncie inne przewinienia. 28 marca uszkodził pojazd zaparkowany na jednej z ulic w centrum miasta. Właściciel auta oszacował straty na ponad 10 tysięcy złotych. Za to zachowanie grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności, a o jego dalszym losie zdecyduje sąd. Prokuratura zastosowała wobec niego policyjny dozór.

Policjanci nałożyli także mandaty karne na łączną kwotę 9 tysięcy złotych, z powołaniem się na kodeks wykroczeń dotyczący posiadania w miejscu publicznym niebezpiecznego przedmiotu, gdy okoliczności wskazują na zamiar użycia go do popełnienia przestępstwa.

Ponadto funkcjonariusze skierowali wniosek do Straży Granicznej o wydanie decyzji zobowiązującej mężczyznę do powrotu do kraju.

Krakowska Policja podkreśla, że bezpieczeństwo mieszkańców i turystów ma być chronione bez wyjątków. Ta sprawa pokazuje, że internetowy prowokacyjny wpis albo nagranie może bardzo szybko zamienić się w policyjną akcję, a dla sprawcy kończy się to nie tylko zatrzymaniem, ale też kosztami, dozorem i widmem surowej odpowiedzialności.

na podstawie: Policja Kraków.